Morze planet

Przez setki lat, patrząc w gwiazdy, zastanawialiśmy się, czy tam, nad naszymi głowami, mieszkają żywe istoty. Wciąż zadajemy sobie to samo pytanie, choć wiemy znacznie więcej niż nasi dalecy przodkowie.

Polscy astronomowie pod kierunkiem prof. Andrzeja Udalskiego z Uniwersytetu Warszawskiego już kilka lat temu oszacowali, że w Drodze Mlecznej, w naszej galaktyce, na jedną gwiazdę przypada średnio jedna planeta. Oczywiście istnieją gwiazdy bez planet, ale są też takie jak nasze Słońce, które jest okrążane przez kilka globów.

Gdzie jest życie?

Jeżeli szacunki zespołu profesora są prawdziwe, tylko w Drodze Mlecznej, w sumie małej galaktyce, istnieje kilkaset miliardów planet. Co to wszystko ma wspólnego z tematem życia? Znamy tylko jeden jego model. Życie oparte na związkach węgla, które do funkcjonowania potrzebuje stabilnych warunków i płynnej wody. Takie życie nie może funkcjonować nigdzie poza planetami, i to raczej skalistymi, czyli takimi jak Ziemia. Na listę globów, które mogłyby być przystankiem dla życia, z czystym sumieniem możemy także wpisać przynajmniej niektóre księżyce. No ale ich istnienie jest związane z planetami.

W skrócie mówiąc: jeżeli chcemy szukać życia, musimy znaleźć planety i/lub ich księżyce. Ich znalezienie nie jest absolutnie gwarancją na znalezienie życia, ale jeżeli ich nie znajdziemy, życia pozaziemskiego też nie doświadczymy. Oczywiście należy brać pod uwagę jeszcze jeden scenariusz. Nikt nie powiedział, że każde życie we wszechświecie oparte jest na węglu i potrzebuje wody. Naukowcy i fantaści z łatwością mogą wymyślić inny model. Tyle tylko, że nikt nigdy takiego „innego” życia nie spotkał, nikt nie wie, jakie miałoby potrzeby i w jakich warunkach mogłoby funkcjonować. Jak więc go szukać? Lepiej zatem skupić się na życiu, które znamy. A to wiąże się z istnieniem planet.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |