Bakterie pany!

Nie pierwszy raz naukowcy przekonali się, że bakterie potrafią przeżyć w każdych warunkach. I nie pierwszy raz rodzi to pytanie o życie na obcych globach.

Takie eksperymenty są najlepsze. Proste, tanie i dające jednoznaczną odpowiedź. Naukowcy z Open University w Wielkiej Brytanii wysłali w przestrzeń kosmiczną kawałki porowatych skał, zebrane nad morzem w hrabstwie Devon. Na orbicie kamienie przyczepiono – od zewnątrz – do kadłuba międzynarodowej stacji kosmicznej. Tam były narażone na wysokie promieniowanie jonizujące, bardzo wysoką temperaturę (gdy promienie słoneczne padały na nie bezpośrednio) i ekstremalnie niską (minus 150–200 st. C), gdy stacja kosmiczna wchodziła w strefę cienia Ziemi.

O kawałkach skał zapomniano na 18 miesięcy. Po tym czasie sprowadzono je na Ziemię i wrzucono do superczystej wody. Nie trzeba było długo czekać, a woda najpierw zmętniała, by później… zazielenić się. Po dokładnym przebadaniu kamieni, wody i osadu okazało się, że w porach kawałków skalnych obecny jest pewien szczep bakterii – cyjanobakterie. Przetrwał przez 553 dni w otwartej przestrzeni kosmicznej. Bez wody i bez pożywienia. Po raz kolejny okazało się, że ekstremalne warunki przestrzeni kosmicznej nie są zagrożeniem dla jednokomórkowego życia.

Człowiek to nie bakteria
Wiele lat temu w okolicach Chicago zasypano żużlem hutniczym niewielkie jeziorko Calumet. Z czasem woda pozostająca w zagłębieniach terenu stała się bardziej zasadowa niż woda utleniona. W takich warunkach znaleziono proste życie. Tak samo zresztą w kwaśnych jak kwas wodach Rio Tinto na południu Hiszpanii. Woda z tej rzeki (a także woda z okolic zbiornika Calumet) spowodowałaby rozległe i głębokie oparzenia ludzkiej skóry. Bakteriom nie szkodziła. Już wiele lat temu zaobserwowano, że możliwości adaptacyjne małych organizmów są wręcz nieograniczone.

Bakterie znajdowano w źródłach geotermalnej wody (gdzie temp. dochodziła do 100 st. C), a także tam, gdzie ciśnienie dochodzi do 250 atmosfer. Są bakterie, którym w ogóle nie przeszkadza promieniowanie ultrafioletowe, a są nawet takie, które rozmnażają się na powierzchni materiałów silnie radioaktywnych. Gdy w sterylnych warunkach laboratoryjnych roztopiono kawałek lodu z bieguna południowego, okazało się, że mieszkało w nim wiele rodzajów bakterii. Mimo że często temperatura, w jakiej musiały funkcjonować, dochodziła do minus 80 st. C. I pozostaje pytanie – jak to wszystko jest możliwe? Jakie mechanizmy powodują, że bakterie wydają się niewrażliwe na wszelkie przeciwności, które człowieka dawno by zabiły.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.