Ktoś poluje na wilki?

Naukowcy z Instytutu Biologii Ssaków PAN w Białowieży będą ustalać przyczynę śmierci wilka znalezionego na początku grudnia w miejscowości Półkoty koło Sejn (Podlaskie).

Martwego wilka znalazł pracownik nadleśnictwa Pomorze, miało to miejsce przy terenie leśnym - poinformowała we wtorek PAP rzecznik prasowy policji w Sejnach Edyta Pacuk. W związku z tą sprawą policja złożyła do Prokuratury Rejonowej w Sejnach wniosek o wszczęcie śledztwa dotyczącego spowodowania zniszczeń w znacznych rozmiarach w świecie roślinnym i zwierzęcym. Grozi za to do pięciu lat więzienia.

Wilki są pod ochroną. Martwy wilk znaleziony na Sejneńszczyźnie to drugi taki przypadek odnotowany w ostatnich dniach w Podlaskiem. Do IBS PAN trafił także na badania martwy wilk znaleziony w rejonie Biebrzańskiego Parku Narodowego.

Wicedyrektor ds. naukowych w IBS PAN w Białowieży dr hab. Krzysztof Schmidt powiedział PAP we wtorek, że w najbliższych dniach będą przeprowadzone sekcje zwłok tych zwierząt. Już wiadomo, że wilk znad Biebrzy został zastrzelony, bo wskazują na to wprost obrażenia jego ciała, a potwierdziły to zdjęcia RTG i znalezione ślady ołowiu. Czy również strzał był przyczyną śmierci wilka z Sejneńszczyzny, dopiero będzie ustalane.

Informację ws. wilka znad Biebrzy IBS PAN dostał z komendy powiatowej policji w Mońkach, która zajmuje się sprawą. Schmidt powiedział, że naukowcy będą występować w roli biegłych w tej sprawie.

Wiosną 2020 r. martwego wilka znaleziono także na polu we wsi Przybudki w gminie Narewka w rejonie Puszczy Białowieskiej. Zwierzę - co potwierdziły przeprowadzone w IBS PAN badania - zostało zastrzelone. Z powodu niewykrycia sprawców, Prokuratura Rejonowa w Hajnówce umorzyła postępowanie.

Krzysztof Schmidt przyznaje, że trzy wykryte przypadki śmierci wilków to "dużo" nie ze względu na liczby. "To znamienne, że tyle przypadków zostało wykrytych. Można się domyślać, że jeśli zostały przypadkowo wykryte trzy przypadki, to prawdopodobnie tych przypadków zabijania wilków jest więcej" - mówi Schmidt.

W ostatnich dniach w mediach jest mowa o tym, że ludzie zgłaszają ataki na psy, zagryzanie ich i wskazują, że robią to wilki. Schmidt powiedział, że do IBS zgłaszane są pojedyncze takie informacje, np. jedna z Białowieży o zaatakowanych przez wilka psie i kocie czy o zagrożeniu ze strony wilka, z którym się spotkał nastolatek spacerujący z psem na terenie gminy Białowieża. Schmidt dodał, że naukowcy proszą samorządy lokalne o przekazywanie takich informacji. Jednocześnie IBS PAN przypomina, że nie należy zapominać o trosce i zapewnianiu bezpieczeństwa różnym zwierzętom domowym zwłaszcza tam, gdzie domostwa sąsiadują z terenami leśnymi.

"Głównym celem konfrontacji (z wilkiem) jest pies. Psy najczęściej giną z uwagi na to też, że gdy wilki się rozmnażają, te młode osobniki jak dorastają do wieku, gdy mogą już powoli odchodzić od stada, najczęściej skupiają się na łatwych ofiarach, czyli na psach. A jeśli pies jest na łańcuchu, tym bardziej stanowi łatwą ofiarę" - powiedział Schmidt. Naukowcy apelują też do ludzi, by zwracali uwagę na swoje bezpieczeństwo.

Izabela Próchnicka, Jacek Buraczewski

 

«« | « | 1 | » | »»

Reklama

Reklama