Dziki są już niemal stałym elementem krajobrazu w Rzymie i w okolicach. Jest z nimi coraz więcej problemów - alarmują media. Nad jeziorem w Castel Gandolfo koło Wiecznego Miasta zwierzę ugryzło młodego mężczyznę.
W stolicy Włoch dziki widziano już w rejonie placu zabaw i na przejściu dla pieszych, gdzie w szeregu z małymi szły na drugą stronę ulicy. Często buszują też przy kontenerach ze śmieciami, zwłaszcza tam, gdzie nie są one wywożone.
Ostatnio duża rodzina dorosłych i małych zwierząt przyszła na trawnik pod rzymską stację metra Cipro, o czym poinformowali w mediach społecznościowych świadkowie tego zdarzenia.
Sytuacja jest o tyle poważna, że stwierdzono już kilka przypadków afrykańskiego pomoru świń u dzików. Władze Rzymu i stołecznego regionu Lacjum przygotowują plan ograniczenia ich napływu w rejon miasta.
Niebezpiecznie jest także poza Rzymem. Na plaży nad jeziorem Albano w gminie Castel Gandolfo dzik ugryzł 22-letniego mężczyznę. Wśród wypoczywających tam osób wybuchła panika.
Różne firmy złożyły wnioski o zgodę na wystrzelenie w najbliższych latach łącznie 1,7 mln satelitów.
Do dziś trwa spór, kto miał większe znaczenie: on czy Thomas Alva Edison.
"Dzięki poprawie szybkości wierceń, koszty tej technologii szybko spadają".
Znajdziemy też diament marmaroski, legendarny haczetyn czy toksyczny arsenopiryt.