Kraków sam smoka (smogu) nie pokona

A wszystkiemu winne jest niekorzystna położenie.

Niekorzystne położenie Krakowa sprawia, że jest on podatny na akumulację zanieczyszczeń powietrza, które w znacznym stopniu napływają z sąsiednich gmin - wskazują badania naukowców z Akademii Górniczo-Hutniczej. Ich wyniki zostały opublikowane w czasopiśmie Scientific Reports.

W ramach badań prowadzonych w trakcie pandemii Covid-19 naukowcy z Wydziału Geologii, Geofizyki i Ochrony Środowiska AGH gromadzili dane pochodzące z kilkudziesięciu czujników zlokalizowanych na terenie Krakowa i okolic. Najważniejsze wnioski płynące z badań dotyczą jednoznacznego powiązania położenia Krakowa i zanieczyszczeń powietrza, które w znacznym stopniu są transportowane z sąsiednich gmin.

Dr inż. Mateusz Zaręba z zespołu badającego zanieczyszczenia przekazał, że w badaniach krakowscy naukowcy zastosowali kompleksowe podejście geostatystyczne do czasoprzestrzennej analizy stężeń pyłu zawieszonego (PM). Dane pochodzą z gęstej sieci czujników firmy Airly i referencyjnych stacji pomiarowych Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska. "Wyniki wskazują na związek między topografią, zmiennymi meteorologicznymi i stężeniami PM. Głównymi czynnikami są prędkość wiatru i ukształtowanie terenu. Badanie stosunku PM2,5/PM10 pozwoliło na szczegółową analizę przestrzennej migracji zanieczyszczeń, z uwzględnieniem zróżnicowania źródeł" - podał Zaręba. "Badania te wskazują, że niekorzystne położenie Krakowa sprawia, że jest on podatny na akumulację zanieczyszczeń z sąsiedztwa. Głównym źródłem zanieczyszczenia powietrza w badanym okresie było ogrzewanie paliwami stałymi poza miastem" - konkluduje naukowiec.

Według badaczy okres pandemii zapewnił wyjątkowe warunki dla obserwacji wpływu ogrzewania paliwem stałym na stężenia PM ze względu na niski poziom zanieczyszczeń związanych z ograniczonym transportem samochodowym. Wykazują oni, że główne źródła zanieczyszczeń zmieniały się na przestrzeni lat. Na początku lat 70. głównym źródłem był przemysł metalurgiczny. Wraz ze wzrostem liczby ludności miasta, udział ogrzewania z paliw kopalnych jako źródła zanieczyszczeń zaczął wzrastać i jest obecnie dominującym źródłem w miesiącach zimowych. W Krakowie obowiązuje całkowity zakaz używania paliw stałych do ogrzewania, więc główne źródła zanieczyszczeń znajdują się poza miastem. W okresie późnej jesieni, zimy i wczesnej wiosny głównym źródłem zanieczyszczeń pozostaje w Krakowie ogrzewanie paliwem stałym. Drugim głównym czynnikiem jest transport samochodowy, który również zmienia się w zależności od pory roku.

Obecny problem zanieczyszczenia powietrza w Krakowie związany jest z położeniem geograficznym tego miasta - wykazują naukowcy. "Szczególne położenie Krakowa, ograniczonego od północy i południa wzniesieniami determinuje oś pradoliny Wisły jako główną drogę napływu zanieczyszczeń. Pomimo wielu przepisów zakazujących stosowania paliw kopalnych do ogrzewania, zanieczyszczenia nadal migrują do miasta z lokalizacji zewnętrznych, co w niektóre zimowe dni czyni je jednym z najbardziej zanieczyszczonych miast na świecie" - wyjaśnił kierownik zespołu prof. Tomasz Danek z Wydziału Geologii, Geofizyki i Ochrony Środowiska AGH.

Zaznaczył, że celem pracy było szczegółowe zbadanie wpływu czynników meteorologicznych i morfologii terenu na zanieczyszczenie powietrza w Krakowie oraz migrację tych zanieczyszczeń metodami geostatystycznymi. "Wyniki badań pokazują, że zanieczyszczenia powietrza w Krakowie w badanym okresie spowodowane było głównie migracją zanieczyszczeń z sąsiedztwa, gdzie dozwolone jest stosowanie paliw kopalnych do ogrzewania" - ocenił naukowiec.

W badaniach przeanalizowano stężenia PM2.5 i PM10 w Krakowie i gminach ościennych. Ponadto wskazano główne kierunki migracji zanieczyszczeń powietrza w powiązaniu z kierunkiem wiatru.

Rafał Grzyb

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg