Grozi nam "technofaszyzm" i utrata demokratycznej sprawczości.
AI może stworzyć system kontroli skuteczniejszy niż dawne autorytaryzmy, bo oparty na wygodzie, uzależnieniu i zarządzaniu emocjami - uważa prof. Andrzej Leder. W rozmowie z PAP filozof ostrzegł przed "technofaszyzmem" i utratą demokratycznej sprawczości.
- Człowiek miałby poczucie wolności, ponieważ stale coś by wybierał: oglądał kolejne treści, komentował, reagował, konsumował. Problem polega na tym, że coraz częściej wybierałby spośród opcji przygotowanych wcześniej przez algorytm - powiedział filozof kultury.
Zdaniem Ledera największe zagrożenie nie musi oznaczać otwartej dyktatury. Znacznie skuteczniejszy może okazać się system "miękkiej kontroli", w którym użytkownicy dobrowolnie oddają uwagę i emocje technologicznym platformom. - To byłaby forma kontroli niemal niewidzialnej. Człowiek nie czułby się zniewolony - ocenił.
Filozof zwrócił uwagę, że współczesne korporacje technologiczne dysponują budżetami większymi niż wiele państw i posiadają gigantyczne ilości danych o obywatelach. Jego zdaniem państwa narodowe coraz częściej tracą zdolność skutecznego regulowania cyfrowych gigantów.
Prof. Leder ostrzegł również przed społeczeństwem "cyfrowych igrzysk", w którym obywatele otrzymują wygodne życie, niekończącą się rozrywkę i spersonalizowane bodźce, ale stopniowo tracą wpływ na rzeczywistość polityczną i społeczną. - Algorytmy wiedziałyby, co każdego z nas pobudza, czego się boimy i co wywołuje gniew. Każdy otrzymywałby własny strumień emocji idealnie dopasowany do swojej psychiki - powiedział.
Jak uznał, wielu ludzi może uznać tę kontrolę za wygodną. - Wtedy właśnie pojawia się pokusa technofaszyzmu - systemu, który nie musi opierać się wyłącznie na brutalnej przemocy, bo znacznie skuteczniej działa poprzez uzależnienie i zarządzanie emocjami społecznymi - opisał.
W rozmowie z PAP filozof podkreślił też, że AI może być kolejnym historycznym ciosem wymierzonym w ludzką pychę. - Najpierw Kopernik pokazał, że Ziemia nie jest centrum wszechświata. Darwin - że człowiek nie został stworzony osobno od reszty zwierząt. Freud - że nie jesteśmy panami własnej psychiki. Teraz może się okazać, że również nasz umysł jest systemem przetwarzania informacji - stwierdził.
Jednocześnie zaznaczył, że sztuczna inteligencja może przynieść także pozytywne skutki: uwolnić ludzi od rutynowej pracy i zwiększyć znaczenie kreatywności, edukacji oraz kompetencji emocjonalnych.
- Pytanie o przyszłość AI jest dziś w gruncie rzeczy pytaniem o przyszłość demokracji i politycznej suwerenności - podsumował Leder.
Mira Suchodolska
Od redakcji Wiara.pl
W sumie algorytmy już teraz w sieci rządzą. Widzimy głownie to, co one podpowiadają.
Po odpowiednich zabiegach wyjątkowo dobrze zaczęły przewodzić prąd i ciepło.
Ich populacja po raz pierwszy przekroczyła 10 tys. Do 1951 roku ptaki te uważano za wymarłe.
Przecież są one jednym z najskuteczniejszych narzędzi ochrony zdrowia.
Pochodzą ze "złotych czasów". To cenny materiał do badań dla historyków.
Pierwszy odnotowany przypadek użycia narzędzi przez krowę opisano na łamach pisma "Current Biology".
Podobnie jak ludzie, małpy są zainteresowane filmami przedstawiającymi konflikty.