Mamy drugą Ziemię!

Planet, które krążą wokół gwiazd innych niż Słońce, znamy już kilka tysięcy. Ale żadna z nich nie jest tak podobna do Ziemi jak właśnie zaprezentowany Kepler-452b.

Dotychczas głównie znajdowaliśmy gazowe giganty, planety podobne do naszego Jowisza albo Saturna. Ogromne globy, które nie posiadają stałej powierzchni. Mają za to grubą i ciężką atmosferę, która wytwarza trudne do wyobrażenia ciśnienie. Na takiej planecie nie mogłoby powstać ani funkcjonować życie takie, jakie znamy z Ziemi.
 

Strefa życia

Trudno powiedzieć, czy duża liczba odkrywanych gazowych gigantów wynika z tego, że w kosmosie to te planety stanowią większość, czy z tego, że dopiero niedawno nauczyliśmy się wykrywać małe planety. Te nie są zbudowane z gazu, tylko – mówiąc w skrócie – ze skał. Ziemia jest planetą skalistą. Ale także Wenus, Merkury i Mars. Na planetach skalistych może funkcjonować życie, o ile ma dostęp do ciekłej wody, a ta może się utrzymać tylko wtedy, gdy spełnionych jest wiele różnych warunków. Jednym z najważniejszych jest odległość pomiędzy gwiazdą a planetą. Gdy jest za mała (patrz: Wenus i Merkury), temperatura na planecie jest za wysoka, a woda wyparuje. Gdy odległość jest za duża (to trochę problem Marsa), na planecie jest za zimno i woda zamarznie.

Oczywiście ten obraz jest mocno uproszczony. Na Wenus jest cieplej niż na Merkurym, mimo że to Merkury jest bliżej Słońca. Dzieje się tak dlatego, że Wenus ma atmosferę, która składa się z gazów cieplarnianych. Te tak bardzo zatrzymują energię słoneczną, że planeta jest najgorętszym globem w Układzie Słonecznym. Z kolei Mars mógłby być (i najprawdopodobniej w przeszłości był) miejscem, gdzie płynęła woda, ale w czasach, w których miał atmosferę. Innymi słowy, choć odległość od gwiazdy jest bardzo ważna, istotne są także atmosfera planety i jej skład.

Obszar, w którym planety krążące wokół gwiazdy mogłyby utrzymać ciekłą wodę, nazywany jest strefą życia albo obszarem zamieszkania. W przypadku Układu Słonecznego w strefie życia jest Ziemia; lekko się o nią ociera także Mars. Już na tym przykładzie widać, że sam fakt bycia planety w strefie życia tego życia nie gwarantuje. Mówi tylko, że jeżeli spełnione są inne warunki (np. odpowiedni skład atmosfery), życie może się tam utrzymać.
 

Gruba krewna

W przeszłości odkrywaliśmy planety, które były w strefie życia, ale niestety okazywały się gazowymi gigantami. Odkrywaliśmy także małe planety skaliste, które były albo za blisko, albo za daleko od swojej gwiazdy. W końcu udawało nam się znajdować globy, które były w odpowiedniej odległości i miały odpowiednią wielkość, ale gwiazda, wokół której krążyły, była za stara albo za młoda. Po raz pierwszy udało się jednak znaleźć planetę, która spełnia trzy podstawowe warunki zaistnienia na niej życia. Media Keplera-452b – bo tak mało oryginalnie nazywa się odkryty glob – ochrzciły kuzynką Ziemi. Niektórzy nieco złośliwie dodawali, że grubą kuzynką Ziemi. I sporo w tym określeniu prawdy.

Konferencja Amerykańskiej Agencji Kosmicznej NASA, na której zaprezentowano wyniki badań, odbyła się 24 lipca i zanim się rozpoczęła, już wywołała spore zainteresowanie. Od kilku dni było bowiem wiadomo, że NASA ogłosi coś ważnego, coś, co dotyczy teleskopu kosmicznego Kepler. To urządzenie stworzone do poszukiwania pozasłonecznych planet, z naciskiem na planety skaliste. W czasie przemowy kolejni naukowcy chwalili się nowymi pomiarami. Zaprezentowali 11 planet, które Kepler złowił w ostatnim czasie, w tym jedną bardzo podobną do Ziemi. Nigdy wcześniej nie udało się znaleźć globu, który miałby tyle cech wspólnych z Niebieską Planetą. Trudno powiedzieć, jak ta planeta wygląda, teleskop nie zrobił jej bezpośredniego zdjęcia. Obserwując jednak gwiazdę, wokół której krąży, można zadziwiająco dużo o niej powiedzieć.

Po pierwsze to, że jest od Ziemi nieco większa. Z obliczeń wynika, że jej promień jest o 60 proc. większy od ziemskiego. Ponadto Kepler-452b krąży tylko o 5 proc. dalej od swojej gwiazdy niż Ziemia od Słońca. Nieco dłuższy na nowej planecie jest także rok. Trwa tam 385 ziemskich dni, czyli zaledwie o 20 dni dłużej. Gwiazda, wokół której planeta krąży, jest od Słońca o 20 proc. jaśniejsza i o 10 proc. większa, a układ planetarny, w którym Kepler-452b się znajduje, jest od nas oddalony o 1400 lat świetlnych.

Tyle fakty. A teraz przypuszczenia i założenia. Wiemy, że układ planetarny, w którym krąży odkryta planeta, jest o 1,5 mld lat starszy od Układu Słonecznego. To oznacza, że Kepler-452b jest nie tylko grubszym bliźniakiem Ziemi, ale także starszym. Planeta w strefie życia przebywa więc dłużej niż Ziemia, a to oznacza, że jeżeli funkcjonuje na niej życie, miało ono więcej czasu na ewolucję. Tutaj jednak zakładamy, że życie tam jest, a to przecież nic pewnego, oraz to, że ewolucja zachodziła tam tak jak na Ziemi.

Kolejne założenie to atmosfera. Kepler-452b jest większy od Ziemi, a więc powinien być aktywny geologicznie. Być może wybuchają na nim wulkany, być może płyty tektoniczne – tak jak u nas – są w ciągłym ruchu. Ale to tylko przypuszczenia, które wynikają z założenia, że inne niż Ziemia planety skaliste są zbudowane podobnie jak nasz glob, oraz że procesy, które na nich zachodzą, są analogiczne do tych, z którymi mamy do czynienia tutaj.

Z obserwacji gwiazdy, wokół której krąży Kepler-452b, wiemy, że świeci ona takim samym światłem jak nasze Słońce. Teoretycznie więc na nowej planecie mogłyby funkcjonować nasze rośliny, a także zwierzęta. To ostatnie przypuszczenie jest jednak oparte na założeniach, których nijak nie da się zweryfikować. Aby na planecie pojawiło się życie, musi ona mieć atmosferę, a w niej tlen i dwutlenek węgla. Skoro nie widzimy planety bezpośrednio, tym bardziej nie jesteśmy w stanie powiedzieć nic konkretnego o jej atmosferze. Możemy jednak przypuszczać, że planeta taka jak Kepler-452b powinna mieć atmosferę, a w jej skład powinien wchodzić – o ile rzeczywiście mamy tam do czynienia z aktywnością wulkaniczną – dwutlenek węgla.
 

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.