Kamyczek, który był fontanną

Czym starsze miasto, tym więcej kryje tajemnic. Te dotyczące radomskiego rynku właśnie odkrywają archeolodzy. Teraz odkopują studnie. Jedna z nich to prawdziwa niespodzianka.

Kolebką Radomia jest Piotrówka i pierwsze grodzisko z VIII wieku nad rzeką Mleczną. Potem życie przeniosło się w okolice kościoła św. Wacława. Miejsce nazwano Starym Radomiem. Nowej lokacji miasta w połowie XIV wieku na prawie niemieckim dokonał Kazimierz III Wielki. W nowym Mieście Kazimierzowskim wyznaczono rynek i wokół niego zaczęło się skupiać życie. Wybudowano ratusz, zamek i kościół. Na okolicznych działkach stanęły drewniane domy. Wszystko otoczone solidnym murem obronnym i fosą. Na rynku odbywały się targi, tu były budowane jatki [prymitywne sklepy mięsne – przyp. aut.], tu przyjeżdżali kupcy.

W 1818 roku zadecydowano, że ratusz trzeba rozebrać. Plac wybrukowano, ale nadal odbywały się na nim targi. Nowy ratusz wybudowano w połowie XIX wieku w północnej pierzei rynku według planów Henryka Marconiego. W późniejszych latach budynek przebudowywano, zmieniono jego kubaturę, zabudowano podcienie. Niemal 70 lat później, nie bez sprzeciwu kupców, targowisko przeniesiono. Wybudowano też jatki żydowskie i te dla chrześcijan. Na rynku, jak pisano w ówczesnych gazetach, „plac osztachetowano i posadzono drzewa”. Ale można było tam swobodnie wchodzić i odbywały się tam różne wydarzenia ważne dla miasta. W dwudziestoleciu międzywojennym, gdy Polska była już niepodległa, na rynku postawiono pomnik legionisty. Obok niego stanęła fontanna. Wycięto drzewa. Rynek otrzymał nową nazwę – plac Legionów. W czasie II wojny światowej Niemcy zburzyli pomnik i fontannę. Na ich miejscu wybudowali basen. Po wojnie został powiększony i służył jako zbiornik przeciwpożarowy. Z czasem go zasypano, a pomnik Czynu Legionów powrócił na swoje miejsce w 1998 roku.

Sztych z widokiem na ratusz

Poszukiwania śladów pozostałości po dawnym ratuszu archeolodzy rozpoczęli w ubiegłym roku. Były informacje źródłowe dotyczące jego umiejscowienia przy zachodniej pierzei rynku. Zachował się bowiem sztych z widokiem na ratusz z 1808 roku autorstwa aptekarza Samuela Hoppena, który mieszkał w pobliskiej kamienicy. To jedyny zachowany rysunek pierwszego ratusza. Jego ślad widnieje też na planie sytuacyjnym miasta, wykonanym przez Ignacego Ebertowskiego. Podczas badań archeologicznych udało się ustalić, jak wyglądały pierwotne fundamenty ratusza i kolejne fazy ich rozbudowy.

– Ratusz był budowany na fundamentach kamiennych. Został rozebrany, bo nie nadawał się już do remontu. Na początku XIX wieku była też taka moda, żeby place rynkowe w miastach uwolnić od zbędnej zabudowy – mówi Grzegorz Barczyk, główny archeolog prowadzący badania na radomskim rynku. Materiał z badań, jaki udało się zebrać archeologom na rynku, to m.in. fragmenty naczyń ceramicznych od połowy XIV wieku do czasów nowożytnych. Wśród rzeczy z metalu – 2 sierpy żelazne, podkowę, gwiazdkę od ostrogi, boratynki, czyli szelągi Jana Kazimierza, monety z czasów Stanisława Augusta Poniatowskiego, grajcary, kopiejki. Przy fundamentach ratusza znaleziono kamienne kule, których średnica nie przekraczała 9 cm. Trudno powiedzieć, w jakim celu tam je złożono. Sadząc po ich wielkości, nie były to kule armatnie, ale mogły być używane do posiadających mniejszy kaliber taraśnic. Znaleziono w wykopie kamień o bardzo dużych rozmiarach. Jak się okazało, znalazł się tam „przypadkiem” i udało się odtworzyć jego ciekawą historię.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |