Rzadkie choroby płuc trzeba leczyć u ekspertów

Rzadkie choroby płuc, takie jak idiopatyczne włóknienie płuc (IPF), powinny być diagnozowane i leczone w centrach eksperckich - ocenił pulmonolog prof. Jan Kuś podczas debaty "Choroby płuc - największe wyzwanie zdrowotne" zorganizowanej w środę w PAP.

"Idiopatyczne włóknienie płuc jest chorobą rzadką i słabo znaną. Okres od wystąpienia objawów do jej rozpoznania jest w Polsce stosunkowo długi. () Wynosi on średnio 20 miesięcy, ale kilkanaście proc. chorych jest rozpoznawanych po 40 miesiącach, tj. po około trzech latach" - mówił prof. Jan Kuś, kierownik I Kliniki Chorób Płuc Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie.

Jak dodał, szacuje się, że w Polsce na idiopatyczne (samoistne) włóknienie płuc (w skrócie IPF) co roku zapada zaledwie ok. dwóch tysięcy osób. Co więcej, choroba ma niespecyficzne objawy, takie jak kaszel, duszność, gorsza tolerancja wysiłku. Dlatego lekarz stykający się chorym na IPF podejrzewa u niego częstsze choroby, takie jak zapalenie płuc czy niewydolność krążenia. "W ten sposób traci się czas na błędne rozpoznania" - podkreślił prof. Kuś.

Zaznaczył, że właśnie z tych przyczyn na świecie tworzy się centra eksperckie, które zajmują się diagnozowaniem i leczeniem rzadkich chorób płuc.

"W Czechach, które mają populację 10 mln, istnieje 10 takich centrów" - powiedział. W Polsce brak takich ośrodków, choć ich rolę częściowo przejmują ośrodki uniwersyteckie.

Prof. Kuś zwrócił też uwagę na problemy z leczeniem IPF w naszym kraju. Choroba ma charakter postępujący i jest nieuleczalna. Wcześniej stosowano w jej terapii leczenie immunosupresyjne, a dokładniej - leki sterydowe. "Okazało się jednak, że przynosi ono więcej szkód niż pożytku, bo zwiększa częstość hospitalizacji i ryzyko zgonu" - mówił ekspert. Jak przypomniał, w wytycznych na temat leczenia chorych na IPF z 2011 r. zaznaczono, iż stosowanie u nich leków sterydowych jest błędem lekarskim.

Prof. Kuś przypomniał, że w ostatnim czasie pojawiły się dwa leki tzw. antyfibrotyczne, które hamują włóknienie płuc u pacjentów z IPF. W bardzo dużych badaniach międzynarodowych wykazano, że obydwa spowalniają postęp choroby, a dokładnie hamują spadek pojemności życiowej płuc. Są drogie, żaden z nich nie jest obecnie w Polsce refundowany.

Podczas środowej debaty eksperci przypomnieli, że w Polsce na przewlekłe choroby płuc cierpi ponad 6 mln osób, a rocznie umiera z ich powodu ok. 40 tys. osób. Liczby te będą stale rosły ze względu na zanieczyszczenie powietrza i nałóg palenia.

"Przewlekłe choroby płuc stanowią obecnie jedno z największych wyzwań zdrowotnych, obok chorób układu krążenia" - powiedział prof. Paweł Śliwiński, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Chorób Płuc podczas debaty "Choroby płuc - największe wyzwanie zdrowotne". Jak dodał, schorzenia te są również ogromnym obciążeniem dla budżetu państwa, gdyż wiążą się m.in. z dużą absencją chorobową.

Wśród najważniejszych przyczyn przewlekłych chorób płuc specjalista wymienił palenie tytoniu oraz zanieczyszczenie środowiska. "Układ oddechowy styka się z powietrzem, które wdychamy, a jak wiemy czystość tego powietrza pozostawia wiele do życzenia. Istotnym elementem, który sprzyja tym chorobom jest też wciąż dość powszechny nałóg palenia tytoniu" - dodał.

Według niego do najważniejszych chorób odtytoniowych zalicza się przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP), na którą w Polsce cierpi ok. 2,5 mln osób, i rak płuca, którego co roku diagnozuje się u ponad 20 tys. osób. "POChP dotyczy głównie osób po 40. roku życia, które paliły lub palą papierosy. Z tym nałogiem związany jest też rozwój raka płuca, a w ostatnich latach rośnie częstość jego występowania, podobnie jak śmiertelność z jego powodu, szczególnie u kobiet" - zaznaczył specjalista.

Prof. Jan Kuś, kierownik I Kliniki Chorób Płuc Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie przypomniał, że zalicza się tu również rzadką ciężką chorobę o nazwie idiopatyczne włóknienie płuc, na którą co roku zapada ok. 2 tys. Polaków.

Ekspert w dziedzinie ochrony zdrowia z Uczelni Łazarskiego dr Jerzy Gryglewicz zwrócił uwagę, że przewlekłe choroby płuc, takie jak POChP, idiopatyczne włóknienie płuc czy alergiczne choroby płuc generują znacznie większe koszty pośrednie, niż wynoszą koszty przeznaczane na ich leczenie.

«« | « | 1 | » | »»