Ks. prof. Michał Heller: Przypadek we Wszechświecie nie oznacza braku przyczyny

"Działanie przypadkowe wcale nie musi oznaczać braku przyczynowości. Ideologia przeciwstawiająca Bogu przypadek, który niszczy lub narusza Boży plan, jest w gruncie rzeczy współczesną wersją manicheizmu" - mówił ks. prof. Michał Heller, światowej sławy kosmolog podczas wykładu pt. "Konieczność i przypadek w ewolucji Wszechświata". .:::::.

Współcześnie mówi się dużo o roli przypadku w ewolucji Wszechświata, w szczególności o jego roli w ewolucji biologicznej. Z jednej strony usiłuje się ewolucję zredukować do czystej gry przypadków, z drugiej strony – często w imię interpretacji religijnych – stara się uzupełnić naukową teorię ewolucji o elementy tzw. „inteligentnego projektu". Zdaniem ks. Hellera obie te skrajności opierają się na nieporozumieniu, polegającym głównie na niezrozumieniu roli przypadku w strukturze i ewolucji Wszechświata.

Jeżeli kosmologia jest nauką o strukturze i ewolucji Wszechświata, to można mówić o kosmologii w znaczeniu właściwym - jako dziale fizyki i astronomii, którego celem jest "zrekonstruowanie przestrzennej i czasowej struktury Wszechświata w jego największej skali". Można też mówić o kosmologii w szerszym znaczeniu, jaką w gruncie rzeczy jest cała fizyka, wraz z astronomią. - Nie sposób bowiem mówić o strukturze Wszechświata bez rozpatrywania wszystkich praw fizyki, które leżą u podstaw tej struktury.

Kosmologia zajmując się budowaniem modeli kosmologicznych, opisujących strukturę i ewolucję Wszechświata, "tworzy niejako scenę lub środowisko, w którym mogą działać prawa fizyki". Jednak, jak tłumaczy ks. Heller, to właśnie prawa fizyki, szczególnie te najważniejsze, jak ogólna teoria względności i teorie pól kwantowych, "służą jako tworzywo, z którego buduje się modele kosmologiczne". - Upraszczając, można powiedzieć, struktura Wszechświata to nic innego, jak tylko „siatka wszystkich praw fizyki”.

Jeśli wyróżnić w strukturze Wszechświata konieczność i przypadek, to przypadki nie są obcym ciałem w „siatce praw przyrody” lecz jej wewnętrzną częścią, bez której „siatka” ta nie mogłaby funkcjonować. - Struktura Wszechświata jest utkana z praw przyrody i przypadków, które wzajemnie bez siebie nie mogłyby istnieć. Wszechświat jest daleko bardziej całością, niż się to wydaje naszemu umysłowi przyzwyczajonemu do kawałkowania.

W zwartych i subtelnych strukturach Wszechświata przypadek jest destrukcyjny. - Drobny podmuch burzy misterną budowlę z kart. Całość jest sumą swoich części i jeżeli cokolwiek przypadkowego wedrze się pomiędzy te części, może zniszczyć wszystko.

Zdaniem ks. Hellera, działanie przypadkowe wcale nie musi oznaczać braku przyczynowości. - Bardzo wiele zdarzeń, które uznajemy za przypadkowe zarówno w nauce, jak i w życiu codziennym, polega na „przecinaniu się” różnych ciągów przyczynowych. I tu właśnie dochodzimy do centralnego pytania: czy istnieją we Wszechświecie zdarzenia naprawdę niezdeterminowane? - zastanawiał się kosmolog.

"Przypadek nie jest jakąś destrukcyjną siłą, która niszczy, lub przynajmniej narusza, strukturę Wszechświata zakodowaną w prawach przyrody - tłumaczy ks. prof. Heller. - Jest wręcz przeciwnie: przypadek stanowi nieusuwalny element struktury Wszechświata. Przypadki nie są wyłomem w matematycznym porządku Wszechświata, same mają charakter matematyczny i jako takie są istotnym aspektem «matematyczności świata»".

"Jeżeli przyjmiemy stanowisko, że matematyczna struktura Wszechświata jest urzeczywistnieniem Stwórczego Zamysłu Boga, jak mawiał Einstein, to konsekwentnie należy uznać, że przypadki stanowią istotny element tego Zamysłu".

Ks. Heller wyjaśnia, że ideologia przeciwstawiająca Bogu przypadek, który niszczy lub narusza Boży plan, jest w gruncie rzeczy współczesną wersją manicheizmu - herezji z pierwszych wieków chrześcijaństwa, która w materii dopatrywała się zasady zła i siły przeciwstawiającej się Bogu. Do takich ideologii należy zaliczyć rozpowszechnioną dziś koncepcję, znaną pod nazwą „Inteligentnego Projektu". Jej zwolennicy usiłują usunąć, lub przynajmniej zminimalizować, rolę przypadku w biologicznej i kosmologicznej ewolucji i czynią to często z pobudek - jawnie lub w sposób zawoalowany - religijnych.

"Ideologia ta nie tylko wskrzesza dawne teologiczne błędy manicheizmu, ale jest również sprzeczna z naukowym rozumieniem Wszechświata"

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama