Odpady różnego sortu

Wyrzucanie niesegregowanych śmieci ma zostać zakazane. Polska musi spełnić unijne normy, z którymi nie radzi sobie duża część Europy.

Wsio rawno

Od 1 lipca wyższe będą opłaty za wywóz śmieci w Jaworznie. Wyniosą one 22 zł za osobę, jeżeli śmieci są segregowane (było 15 zł) i 43 zł, jeśli nie są segregowane (było 29 zł). W Lutomiersku w powiecie pabianickim trzeba będzie zapłacić 18 zł zamiast dotychczasowych 7 zł, jeśli sortuje się odpady, i 36 zł zamiast 10 zł, jeśli się nie sortuje. W podwarszawskim Józefowie podwyżki wprowadzono 1 kwietnia – odpowiednio z 13 zł do 31,5 zł i z 25 zł do 63 zł. Fala podwyżek w wielu gminach nastąpiła też na początku roku. Samorządy tłumaczą to wzrostem cen energii i paliwa, nowym obowiązkiem monitoringu wysypisk (po zeszłorocznej serii pożarów), ale przede wszystkim zwiększeniem tzw. opłaty za korzystanie ze środowiska ustalanej przez Ministerstwo Środowiska. Cztery lata temu Polacy pytani przez Eurobarometr o to, co zachęciłoby ich do segregowania śmieci, najczęściej odpowiadali, że bodziec finansowy. Takiego zdania było 70 proc. ankietowanych. Różnica w cenie usługi sprawia, że większość obywateli składa deklarację o sortowaniu odpadów. W praktyce jednak wiele osób tego nie robi. Oszustwo jest w zasadzie niemożliwe do wykrycia, zwłaszcza w przypadku mieszkańców bloków. Czasem też odpady są omyłkowo wrzucane do niewłaściwych kontenerów.

W badaniu Eurobarometru na drugim miejscu znalazła się odpowiedź: pewność, że odpady rzeczywiście są poddawane recyklingowi. W internecie łatwo znaleźć doniesienia z różnych części Polski o tym, że zawartość różnych kontenerów i tak ląduje w jednej śmieciarce. Przedsiębiorstwa zajmujące się wywozem tłumaczą z reguły, że samochody mają po kilka pojemników, albo jednego dnia przyjeżdżają po odpady zmieszane, a innego po papier i tworzywa sztuczne. Jednak w zeszłym roku jeden z mieszkańców Łodzi nagrał sytuację, kiedy śmieci wrzucano do jednej komory śmieciarki.

Cenne śmieci

Odpady, nawet jeśli od początku były właściwie dzielone, i tak trzeba posortować. Szkło musi zostać dokładnie umyte. Tworzywa sztuczne trzeba podzielić według rodzaju – osobno polistyren, polietylen czy polipropylen. Podobnie dzieje się z metalami. Niektóre opakowania sortuje się w zależności od koloru. Zmoczony papier należy odrzucić, a suchy podzielić na gazetowy i tekturę. Z odpadów biologicznych należy usunąć fragmenty szklanych i plastikowych opakowań, z którymi zwykle są przemieszane. Znaczną część tego zadania wykonują ręcznie robotnicy pracujący przy taśmie, po której jadą śmieci. To, co na nic się już nie przyda, jest palone albo składowane.

Odpady zmieszane także poddaje się sortowaniu, ale w ten sposób można odzyskać tylko kilkanaście procent wartościowych materiałów. Dlatego skuteczność pracy sortowni jest tym wyższa, im staranniej segreguje się śmieci w gospodarstwach domowych. Jeśli chcemy uniknąć unijnych kar, musimy się tego nauczyć.•

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
  • saherb
    31.07.2019 14:42
    Tymczasem nieoświecona ciemnota ciągle protestuje przeciw budowie spalarni odpadów. A to właśnie tam jest możliwość pozbycia się śmieci, które nie nadają się do ponownego wykorzystania, "pozaklasowych". W dodatku można uzyskać prąd i ciepło.
  • gut
    31.07.2019 16:18
    To jest biznes. ;))
  • sp
    31.07.2019 16:19
    Śmieci trzeba przetwarzać, bo inaczej w nich utoniemy, ale nie rozumiem dlaczego ma to się odbywać na zasadzie kar, które będą wyprowadzać pieniądze z naszego kraju? Z takich "układów" należy się wypisać, a na kolejne pod żadnym pozorem nie zapisywać. Oprócz tego koszty przetworzenia opakowań mogłyby być przypisane do producentów, by już u źródła tworzone były produkty z jak najlepiej przetwarzalnych materiałów oraz z optymalną proporcją opakowania do produktu (nie byłoby wówczas np. sytuacji, gdy w wielkim opakowaniu jest tylko połowa jogurtu, napoju, itp, a korzysta na tej nieuczciwości tylko producent, a reszta ponosi dodatkowe koszty).
  • hapten
    31.07.2019 16:24
    To są wszystko działania pozorne. Problemem prawdziwym jest konieczność wymiany różnych urządzeń domowych, które sa tak konstruowane, by psuć się niewiele po gwarancji, a ich naprawa jest niemożliwa lub nieopłacalna. Przykłady? Smartfony zaczynają spowalniać mocno pracę po 2-3l atach, a ich baterie są coraz częściej niewymienialne. Myjka elektryczna do szyb, która jest skonstruowana na góra 2-2,5 lat użytkowania. Ostatnio zepsuła mi się pralka, wezwani fachowcy stwierdzili, iż zepsuły się jakieś bzdurne plastikowe zaczepy, ale pralka jest tak pomyślana, że muszę wymienić cały bęben. Koszt to 1300zł. Koszt nowej pralki to 1400zł. Silnik i reszta bez śladów zużycia. Taki praktyki są nagminne, wszyscy o tym wiedzą, jednak z tym Unia nie ma z tym problemu. Nikt nie tknie interesów koncernów-gigantów. Co najwyżej konsumentom zostanie narzucony jakiś kolejny ekopodatek.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.