Odpady różnego sortu

Wyrzucanie niesegregowanych śmieci ma zostać zakazane. Polska musi spełnić unijne normy, z którymi nie radzi sobie duża część Europy.

W tej chwili właściciel mieszkania składa deklarację: segreguje śmieci albo płaci więcej za wywóz. Według rządowego projektu ustawy, który trafił do sejmu, ta druga możliwość ma zniknąć. Wszyscy Polacy będą mieli obowiązek dzielenia odpadów na kilka rodzajów. To efekt unijnych dyrektyw, zgodnie z którymi do 2020 r. segregowana ma być połowa śmieci produkowanych przez mieszkańców UE. Musimy zatem przyzwyczaić się do trzymania w kuchni kilku kubłów na odpady.

Śmiecimy niewiele

Wiele unijnych przepisów dotyczy gospodarki odpadami. Jednym z podstawowych dokumentów jest dyrektywa z 2008 r. Zgodnie z nią do 2015 r. kraje UE miały stworzyć system recyklingu odpadów. Muszą też zmniejszać ilość odpadów komunalnych ulegających biodegradacji (w przypadku Polski – do 2020 r. na wysypiskach ma leżeć nie więcej niż 35 proc. takich śmieci w porównaniu ze stanem z 1995 r.), promować przetwarzanie bioodpadów i osiągnąć określone poziomy recyklingu różnych rodzajów śmieci (np. do 2014 r. mieliśmy odzyskiwać co najmniej 15 proc. drewna, 22,5 proc. tworzyw sztucznych i 60 proc. szkła oraz papieru). Poszczególnych obywateli najmocniej dotknie zapewne jeszcze jeden obowiązek: do 2020 r. co najmniej połowa odpadów z gospodarstw domowych ma być poddana recyklingowi.

Według obliczeń pisma „Logistyka” Polska w 2010 r. znajdowała się na 7. miejscu w Europie, jeśli chodzi o łączną ilość śmieci wytwarzanych przez gospodarstwa domowe. Statystyczny Polak w 2010 r. pozostawił po sobie 4 tony śmieci.

Z odzysku

Polskie statystyki dotyczące recyklingu nie są spektakularne, choć inne kraje europejskie również nie spełniają narzucanych im norm. W Polsce w 2014 r. ponownie wykorzystano 21 proc. śmieci. W latach 2006–2012 do pojemników na segregowane odpady najczęściej trafiały szkło, papier, odpady biologiczne i tworzywa sztuczne. Wynika to zapewne z tego, że takich śmieci jest więcej niż np. metalowych, ale też w każdej z wymienionych kategorii odnotowano duży wzrost. Ilość segregowanych nieczystości biodegradowalnych wzrosła niemal 4-krotnie, tworzyw sztucznych – ponad 3-krotnie, szkła – przeszło 2,5-krotnie, a papieru – prawie 2-krotnie.

Zeszłoroczny raport NIK wykazał jednak, że ryzyko, iż do 2020 r. nie zdążymy osiągnąć wymaganego 50-procentowego poziomu recyklingu, jest duże. NIK zbadała sytuację w 22 gminach. Jak się okazało, jest lepiej niż w 2014 r., ale nie oznacza to, że spełniamy normy. W 2015 r. recyklingowi poddawano 35,7 proc. odpadów, a rok później nastąpił spadek do 31 proc.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg