Rolnicza rewolucja

Czeka nas kolejna zielona rewolucja, bo rolnictwo takie, jakie znamy, jest w dłuższej perspektywie nie do utrzymania.

Nie wiem, czy ta rewolucja rolnicza zasadniczo wpłynie na nasze życie. Wiem, że jej fundamentem jest uniezależnienie rolnika, czy raczej producenta, od tego, od czego był od tysięcy lat uzależniony: od warunków zewnętrznych. Pogody, temperatury, jakości gleby czy rytmu dnia i nocy. W Dubaju trwają przygotowania do budowy na pustynnym terenie farmy wertykalnej. Będzie miała powierzchnię 12 tys. metrów kwadratowych (czyli 1,2 hektara), ale jej wydajność będzie porównywalna z tradycyjnym gospodarstwem o powierzchni 360 hektarów. To kolejna tego typu konstrukcja na świecie, bo takie farmy już istnieją.

Rośliny na półkach

Farma wertykalna – jak sama nazwa wskazuje – to taka, w której rośliny nie rosną na powierzchni gruntu, tylko na specjalnie zaprojektowanych półkach – piętrowo. To daje dużą oszczędność miejsca, ale nie tylko o to chodzi. To obszar zamknięty, w którym temperatura, wilgotność czy skład atmosfery są pod pełną kontrolą. Nie ma tutaj wahań parametrów, które powodują, że rośliny czasami wysychają, a czasami gniją z powodu nadmiaru wilgoci. Rosnące tutaj rośliny w zasadzie w ogóle nie mają kontaktu z glebą. To pozwala regulować także inne parametry mające wpływ na ich wzrost, np. skład mineralny i ilość wody. W końcu – pozwala to na uprawę roślin o różnych preferencjach „pod jednym dachem”. W tradycyjnym rolnictwie to niemożliwe.

Zamknięty obieg powoduje, że w farmach tego typu traci się zaledwie 1 proc. wody. Para wodna nie ulatnia się do atmosfery, tylko jest skraplana na ścianach farmy i wraca do obiegu. W tradycyjnym rolnictwie znacznie więcej wody ucieka, niż jest wykorzystywane przez rośliny do wzrostu. To istotna zmiana, biorąc pod uwagę coraz większe problemy z dostępem do wody w wielu krajach świata. Rolnictwo jest głównym odbiorcą czystej słodkiej wody.

I jeszcze światło. Czynnik niezbędny do rozwoju każdej rośliny. W farmach wertykalnych zaawansowany system oświetlenia LED powoduje, że czas naświetlenia oraz parametry fali świetlnej są dobierane tak, by były optymalne dla wzrostu roślin. Najczęściej jest to światło różowe. Tego nie da się osiągnąć, korzystając z naturalnego światła słonecznego. W efekcie rośliny szybciej się rozwijają.

Wola zmiany

Ściśle kontrolowane warunki uprawy powodują, że w farmach tego typu nie ma potrzeby używania środków chwastobójczych czy owadobójczych. Tam nie ma ani owadów, ani chwastów. Nie ma też patogenów roślinnych, bo przenoszą się one z powietrzem albo w glebie, a rośliny w farmie nie mają kontaktu z gruntem, z kolei ich atmosfera jest filtrowana i kontrolowana.

Farma w Dubaju powstaje w pobliżu głównego lotniska, które jest także największym węzłem komunikacyjnym linii Emirates. Dzięki temu przewoźnik będzie miał dostęp do świeżej żywności. Łatwo też będzie ją przewozić nawet na duże odległości. O ile będzie taka potrzeba, bo modułowe farmy wertykalne można wybudować w zasadzie wszędzie, a to znaczy, że transport żywności w przyszłości może okazać się zbędny.

Czy tego typu technologie to odpowiedź na głód i niedobory żywności w wielu miejscach świata? W dużej części te problemy można rozwiązać już dzisiaj, ale często nie ma politycznej czy ekonomicznej woli, by to zrobić. Deficytem coraz częściej staje się teren. Gdyby zsumować powierzchnię wszystkich pól, na których uprawia się zboża, byłaby ona podobna do powierzchni całej Ameryki Południowej. Gdyby zsumować wszystkie ziemskie pastwiska, utworzyłyby one obszar zbliżony do powierzchni całej Afryki.

Terenów uprawnych na Ziemi jest ograniczona ilość. Niektóre z tych, które jeszcze do niedawna były dostępne, dzisiaj są nieużytkami. Rabunkowa gospodarka, a także erozja gleby spowodowały, że potrzeba lat, by mogły na powrót służyć jako ziemia orna. Aby zwiększyć powierzchnię uprawną, wycina się lasy. Tylko czy to jest dobre rozwiązanie? Obecnie budowa farm wertykalnych jest dużo droższa niż np. wycinka puszczy, ale z czasem – czy to za sprawą spadających cen tej technologii, czy dzięki zakazowi wycinki – piętrowe szklarnie będą pojawiały się coraz częściej.

Wyzwania

Produkcja żywności jest ogromnym wyzwaniem. Ze względu na coraz większą liczbę mieszkańców Ziemi musimy ją ciągle powiększać. Osobnym wyzwaniem jest produkcja żywności w sposób, który nie wpływa na stan środowiska naturalnego. Wielkoobszarowe rolnictwo jest jednym z głównych czynników (po przemyśle) wpływających na skład atmosfery, na zanieczyszczenie gleby i na zmianę stosunków wodnych. Wyzwań jest dużo, stąd prace nad stworzeniem technologii, które przeniosą rolnictwo w XXII wiek.

Rolnicza rewolucja sprzed tysięcy lat została wymuszona przez coraz mniejsze zasoby i coraz większą liczbę ludności. Dzisiejsza może się pojawić z podobnych powodów. Pierwsi rolnicy nie musieli pokonywać dużych odległości, by znaleźć pożywienie. Rolnicy XXII wieku nie będą musieli czekać na odpowiednią pogodę, będą uniezależnieni od pór roku. Podczas eksperymentów dowiedziono, że sałatę uprawianą w kontrolowanych warunkach można zbierać kilkanaście razy w roku. Ryż – 4-krotnie częściej niż w przypadku uprawy tradycyjnej. To redukuje koszty instalacji, ale też zmniejsza powierzchnię wymaganą do produkcji tej samej ilości żywności.

Na blogu Węglowy Szowinista można znaleźć ciekawe porównania tradycyjnego i „nowego” rolnictwa. „Z klasycznego pola sałaty można uzyskać 3,9 kg produktu na metr kwadratowy rocznie. Zużyjemy przy tym 250 litrów wody na każdy kilogram sałaty, która średnio przemierzy 3200 km. Wertykalna farma da od 80 do 120 kg sałaty na metr kwadratowy rocznie. Zużyjemy tylko litr wody na kilogram produktu, który przemierzy 70 km”.

Haczyk

Oszczędność wody i terenu, wyższa wydajność i krótszy czas wegetacji. Brak chorób i szkodników. No i w zasadzie nieograniczone możliwości budowy takich instalacji. Gdzie jest haczyk? Największym jest energia. Gdy roślinę posadzi się lub wysieje na polu, w zasadzie wystarczy czekać. Oczywiście rolnicy nawożą, gdy trzeba – opryskują i po jakimś czasie zbierają plony. Ale nakład energetyczny związany z tymi czynnościami jest niewielki. Farmy wertykalne natomiast wymagają energii. Tej jest pod dostatkiem na gorących pustyniach, ale już w klimacie zimniejszym trzeba jej szukać gdzie indziej. Ponadto nie wszystkie rośliny opłaca się w ten sposób uprawiać. Najłatwiej jest z liściastymi. Ale to dopiero początek drogi. Jaki będzie jej koniec, na razie nikt nie wie. •

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg