Rak nam dokucza

Jeszcze do niedawna najczęstszym powodem śmierci Europejczyków były choroby układu krążenia. Od kilku lat największym zabójcą stał się rak.

W Polsce umieralność na nowotwory jest jedną z najwyższych w Europie. Nad Wisłą rocznie rejestruje się ponad 150 tys. przypadków zachorowań na raka. Ze statystyk wynika, że ponad 90 tys. osób nie udaje się uratować. Mężczyźni najczęściej umierają na raka płuc, kobiety – do niedawna na raka piersi. Do niedawna, bo z danych za rok 2008 wynika, że wśród Europejek rak płuc zebrał większe żniwo niż rak piersi. Do Polski ten trend dojdzie za kilka lat. Nowotwory piersi u kobiet i nowotwory płuc u mężczyzn to powód około 20 proc. wszystkich zachorowań. Właśnie opublikowano dane Krajowego Rejestru Nowotworów.

Im wcześniej, tym lepiej
Trzeba się pogodzić z tym, że zachorowań na nowotwory będzie coraz więcej. Zachorowań jednak to nie to samo co zgonów, bo wczesne wykrycie i odpowiednia terapia mogą w leczeniu nowotworów gwarantować sukces. W Polsce, mimo wzrostu zachorowań na raka, spada liczba zgonów spowodowanych nowotworami. Wygląda na to, że programy profilaktyczne zaczynają przynosić pierwsze pozytywne skutki. Doskonałym przykładem jest rak piersi u kobiet. Jeżeli guzek ma poniżej 1 cm, odpowiednio leczona pacjentka ma ponad 90 proc. szans na przeżycie okresu 20 lat. Problem w tym, że tak mały guzek można wykryć tylko wtedy, gdy regularnie prowadzi się samokontrolę piersi albo prosi o badanie ginekologa w czasie wizyty. Czym późniejsza reakcja, tym mniejsza szansa na przeżycie.

Wzrost zachorowań na raka ma związek głównie z dwoma czynnikami. Po pierwsze – jako społeczeństwo – dosyć szybko starzejemy się. Coraz dłużej żyjemy, a prawdopodobieństwo zachorowania na nowotwory rośnie z wiekiem. Drugi czynnik to nasz tryb życia i aktywność. Jemy coraz gorzej, uprawiamy coraz mniej sportu i żyjemy coraz szybciej. Niezdrowy tryb życia zwiększa prawdopodobieństwo zachorowania. Być może jednak i tutaj pewne informacje przebijają się do świadomości społecznej. Statystyki mówią, że ilość palaczy wśród mężczyzn spada. Niestety, wśród kobiet utrzymuje się cały czas na podobnym poziomie.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • bylem chory
    11.03.2011 12:14
    Ok, leczyć się trzeba, nie odmawiam medycynie. Dlaczego w artykule nic nie pada nt. żywności i pakowanych w nią gigantycznych ilości chemikaliów oraz zanieczyszczenia środowiska, które - co by nie mówić - postepuje? Cała wina po naszej stronie? Stres i brak ruchu? Na pewno ma swój udział, ale na tym lista sie nie kończy.
    Tak, chorowałem. pomogły 2 chemie (3 i 4 cykle), ale przede wszystkim wiara - Msze z modlitwa o uzdrowienie duszy i ciała. Profilaktycznie polecam zainteresowanie witamina b17, która nie jest podejrzanym specyfikiem, zawierają ją np. pestki jabłek.

    Bóg chce, byśmy byli zdrowi, ale dajmy najpierw odpór złu, które wpuszczamy do naszego życia. Brońmy sie przed Złym!!!
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.