Czarna śmierć, która w średniowieczu nawiedziła Europę, Azję i Afrykę, odcisnęła się w naszych genach związanych z układem odpornościowym - informują naukowcy na łamach tygodnika "Nature".
Pandemia dżumy z XIV w. uważana jest za najbardziej tragiczną pod względem liczby ofiar. Szacunki śmiertelności wahają się od 75 mln do 200 mln zmarłych. Apogeum czarnej śmierci w Europie przypadło na przełom lat 40. i 50. XIV w.
Międzynarodowy zespół naukowców badał próbki DNA pobrane od ofiar średniowiecznej epidemii dżumy oraz ludzi, którzy przeżyli tę epidemię. Naukowcy zidentyfikowali różnice genetyczne, które związane były ze śmiercią lub dawały szanse przeżycia.
Okazuje się, że te same geny, które wówczas stwarzały szanse na przetrwanie, obecnie związane są z większą podatnością na choroby autoimmunologiczne, takie jak choroba Crohna i reumatoidalne zapalenie stawów - dowodzą naukowcy z McMaster University (Kanada), University of Chicago (USA), Instytutu Pasteura (Francja) i innych ośrodków badawczych.
Zespół skupił się na stuletnim oknie czasowym przed, w trakcie i po pandemii dżumy, na obszarze Londynu. Pobrano ponad 500 próbek DNA. Dodatkowe próbki pobrano w Danii.
Naukowcy zidentyfikowali cztery geny, które aktywowały białka, chroniące przed patogenami pałeczki dżumy (Yersinia pestis). Ludzie, którzy byli w wieku rozrodczym, przekazali te geny kolejnym pokoleniom. Z czasem jednak geny dające większą odporność przeciwko dżumie okazały się odpowiedzialne za podatność na schorzenia autoimmunologiczne.
Więcej: https://brighterworld.mcmaster.ca/articles/black-death-immunity-genes/
Dążenie do maksymalnego szczęścia to idea społeczeństw zachodnich - wynika z badania.
Podobnie jak 1,5-roczne dzieci uczą się, słuchając rozmów rodziców.
Byłoby jednak lepiej, gdyby ten śnieg poleżał jeszcze dłużej.
Wyniki mogą mieć znaczenie dla medycyny na Ziemi i w kosmosie.
Odkrycie rzuca nowe światło na to, jak mózg tworzy spójne poczucie cielesnego "ja".
Znaleziono liczące dwa, trzy tysiąclecia miecze, wyroby ze złota, czy biżuterię.
Ponad połowa badanych uważa, że nowe technologie za bardzo ingerują w nasze życie.