Muzyka wyhodowana z hałasu

Muzyka jest przeważnie efektem pracy kompozytorów i wykonawców. W PNAS opisano eksperyment, w którym muzykę "zmuszono", by ewoluowała. To pokazuje, jak ważną rolę w procesie kształtowania różnorodności dźwięków odgrywa "dobór naturalny" czyli gust słuchaczy.

Będąc przekonanymi, że muzyka ewoluuje w procesie darwinowskim (bez żadnej kontroli ze strony kompozytora) - naukowcy chcieli tę hipotezę udowodnić. Posłużyli się specjalnie stworzonym programem komputerowym DarwinTunes, który działa w Internecie i generuje trwające po 8 sekund serie przypadkowych dźwięków, które co jakiś czas przechodzą rekombinacje, mutacje i podlegają reprodukcji.

Rolę analogiczną do doboru naturalnego, który działa w przyrodzie, w przypadku DarwinTunes odegrało siedem tysięcy internautów - ochotników, którzy słuchali "utworów" i oceniali je na skali od "nie mogę znieść" po "uwielbiam!". Ocena wpływała na dalszy los "kompozycji"... Utwory oceniane najgorzej szybko "wymierały", podczas gdy te doceniane mogły się ze sobą "krzyżować" (mieszała się stanowiąca je treść) i "rozmnażać", dając początek nowym pokoleniom, które zastępowały starsze. W trakcie tych procesów zachodziły też przypadkowe mutacje.

Po około 2,5 tysiącach pokoleń utworów, które ewoluowały pod wpływem "selekcji" (ocen słuchaczy), układy dźwięków wyraźnie miały coraz mniej wspólnego z hałasem, i stawały się coraz milsze dla ucha - stwierdzili autorzy doświadczenia. Był to m.in. efekt pojawienia się wśród szumu przyjemnie brzmiących akordów i rytmów, które słuchacze wyraźnie faworyzowali i swoimi ocenami wzmacniali ich rację bytu.

To właśnie wtedy standard piosenek zaczął się stabilizować, a ewolucja muzycznych fragmentów spowolniła. Zdaniem autorów publikacji, odzwierciedla to proces zachodzący w przyrodzie, będący efektem niekorzystnych mutacji i rekombinacji.

Leroi nie wątpi, że gdyby eksperyment potrwał dłużej (kilka lat, zamiast miesięcy), i gdyby wykorzystano do nieco większe, szybsze komputery, a także miliony - a nie tysiące - internautów, mogłaby powstać fantastyczna muzyka. "Czy byłby to Mozart? Nie sądzę. Nikt mu nie dorówna. Nie byłby to wyraz indywidualnego muzycznego geniuszu. Byłaby to po prostu muzyka ludzi w najczystszej formie" - powiedział badacz cytowany przez serwis BBC.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

Reklama

Reklama