Kleszcz, który zaraża

Niby były zawsze. Biegało się po łąkach i polach, a gdy zaatakował, wyjmowało delikwenta ze skóry i po kłopocie. Dlaczego obecnie kleszcz to wróg?

Codziennie na izby przyjęć szpitali w całej Polsce zgłaszają się pacjenci z paniką w oczach i kleszczem przyczepionym do ręki, nogi czy brzucha. Proszą o usunięcie „tego paskudztwa”, potem z przerażeniem zastanawiają się, „co będzie dalej”. Niektórzy wymuszają na lekarzach podanie leków, które miałyby zabezpieczyć przed chorobami przenoszonymi przez pajęczaka. Coraz częściej lekarze wiedzą, jak postępować z przypadkami ukąszeń. Zdarza się jednak, że nawet medycy nie bardzo wiedzą, co robić. A pacjent musi radzić sobie sam. Co więc robić, gdy ukąsi nas (lub nasze dziecko) kleszcz? Czy to zawsze wiąże się z zarażeniem chorobami, które te niewielkie pajęczaki mogą przenosić?

Od ugryzienia…

Kleszcze żyją na terenach leśnych, w parkach, na skwerach. Zawsze jednak dość blisko siedzib ludzkich. Atakują zarówno osobniki dorosłe, jak też nimfy oraz larwy. Działają niemal niepostrzeżenie: przyczepiają się do ubrania lub włosów, a następnie przebijają skórę. Ukąszenie nie jest bolesne, bo pajęczak wydziela substancje znieczulające.

– Dlatego ogromnie ważne jest, by po powrocie z nawet krótkiego spaceru po terenie zielonym dokładnie obejrzeć całe (!) ciało – mówi dr Piotr Kurkiewicz, specjalista od leczenia boreliozy, sam od lat walczący z tą chorobą. – Jeśli zauważymy kleszcza, należy go jak najszybciej usunąć. Od naszego refleksu w dużym stopniu zależy, czy zostaniemy zarażeni chorobami odkleszczowymi, czy też nie.

Bo przy chorobach odkleszczowych liczy się czas. Naukowcy szacują, że aby doszło do zarażenia, kleszcz musi przebywać na ciele ofiary ok. 24 godzin. W tym czasie przebija się do krwiobiegu, pobiera krew. „W zamian” do organizmu przedostają się bakterie, którymi jest zarażony. Najczęściej są to tzw. krętki boreliozy, czyli tzw. choroby z Lyme (amerykańskie miasteczko, w którym wykryto chorobę po raz pierwszy w 1975 r.).

Nie jest jednak konieczne, aby po każdym ukąszeniu kleszcza od razu zgłaszać się do lekarza (tym bardziej że na izbie przyjęć możemy spędzić kilka cennych godzin). Wyjąć kleszcza może każdy: należy podważyć pajęczaka pęsetą lub wyciągnąć specjalnym urządzeniem dostępnym w aptece. Od niedawna w aptekach można też kupić specjalny preparat zamrażający kleszcze: wystarczy popsikać miejsce ukąszenia i usunąć zamrożonego pasożyta. Uwaga: pod żadnym pozorem nie wolno kleszcza wykręcać, wyciskać, polewać tłuszczem czy alkoholem („żeby się udusił”). W reakcji obronnej pajęczak wypluwa zawartość jelit. I wtedy o zarażenie łatwiej.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg