Tatry: Obława na niedźwiedzia

Pracownicy Tatrzańskiego Parku Narodowego tropią niedźwiedzia, który w środę zaatakował drwali pracujących w okolicach Łysej Polany. Wcześniej ten sam niedźwiedź zaatakował pracowników leśnych po słowackiej stronie Tatr.

"Mamy trop tego niedźwiedzia, identyfikujemy wszystkie ślady" - powiedział PAP dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego, Paweł Skawiński. Jeżeli pracownikom TPN uda się schwytać drapieżnika, to zostanie oznakowany obrożą telemetryczną.

Jak powiedział PAP Skawiński, słowacki minister środowiska wydał już decyzję o odstrzale agresywnego zwierzęcia.

W ubiegłym tygodniu niedźwiedź po stronie słowackiej zaatakował po raz pierwszy, raniąc tam pracownika leśnego. W miniony wtorek ten sam drapieżnik zaatakował po raz drugi drwala po słowackiej stronie Tatr w okolicach Łysej Polany. "Ten mężczyzna został bardzo mocno poturbowany, doznał m.in. uszkodzenia karku, nóg oraz uszkodzeń wewnętrznych. W szpitalu przeszedł dwie operacje, dzięki którym przeżył atak drapieżnika" - powiedział PAP Skawiński.

W środę po polskiej stronie Tatr w okolicach Łysej Polany ten sam niedźwiedź zaatakował robotników leśnych, którzy z koniem pracowali przy zrywce drewna. Na szczęcie, hukiem pił spalinowych, drwalom udało się odgonić drapieżnika.

Obrońcy przyrody są pewni, że takie zachowanie niedźwiedzia to wynik działalności człowieka. "Niedźwiedź jest narażony na kontakt z nieodpowiedzialnymi ludźmi" - powiedział PAP Paweł Średziński z organizacji ekologicznej WWF.

Zdaniem Średzińskiego, niedźwiedzie tracą instynktowne poczucie zachowania dystansu bezpieczeństwa. Turyści niejednokrotnie karmią niedźwiedzie lub zostawiają na szlakach śmieci, które wabią drapieżniki. Niedźwiedzie wracają do miejsc, gdzie wcześniej znajdowały resztki jedzenia zostawione przez ludzi. Jeżeli nie znajdą niczego na szlaku, mogą domagać się jedzenia od turystów, zamiast poszukiwać naturalnego pokarmu.

"Często zapominamy, że niedźwiedź to nie pluszowy miś, to jest drapieżnik i o tym powinniśmy pamiętać" - dodał.

Przyrodnicy z WWF apelują do turystów, którzy na majowy weekend wybierają się w góry, aby zachowywali się odpowiedzialnie. "Przetrwanie niedźwiedzi zależy od tego, czy będziemy unikać kontaktu z nimi" - podsumował Śledziński.

W Polsce żyje około 90 niedźwiedzi. Występują wyłącznie w polskiej części Karpat, przede wszystkim w Bieszczadach.

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama