Pięciokrotny premier, jeden z twórców lwowskiej szkoły matematycznej, był jednocześnie mistrzem ślusarskim.
Zanim objął gabinet szefa rządu II Rzeczpospolitej, prowadził pociąg pancerny, studiował filozofię, a tak w ogóle światową sławę przyniosła mu książka o perspektywie w malarstwie. O takich ludziach mówi się „człowiek renesansu”. A jednak Kazimierz Bartel, człowiek tak wielu tak różnych talentów, jest dziś prawie zupełnie zapomniany i stawiany w jednym szeregu z marionetkowymi politykami, których Józef Piłsudski używał niczym figurek na swojej szachownicy. To bardzo krzywdząca ocena, nie tylko ze względu na osobistą klasę rektora Politechniki Lwowskiej i prezesa Polskiego Towarzystwa Matematycznego. Także jako polityk Kazimierz Bartel potrafił być niezależny i mieć własne zdanie. Choćby wtedy, gdy wstawiał się za szykanowaną w procesie brzeskim opozycją i apelował do prezydenta Mościckiego o powołanie ponadpartyjnego rządu ocalenia narodowego w obliczu zbliżającej się niemieckiej agresji.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Pierwszy odnotowany przypadek użycia narzędzi przez krowę opisano na łamach pisma "Current Biology".
Ogólnie nie powinniśmy przyzwyczajać dzikich zwierząt do łatwo zdobywanego pokarmu.
Dążenie do maksymalnego szczęścia to idea społeczeństw zachodnich - wynika z badania.
Czy niedźwiedzie naprawdę "idą spać", a jeże niemal zamarzają na kilka miesięcy?