Naukowiec Lech Kaczyński

Dziś wieczorem w Muzeum Powstania Warszawskiego zostanie zaprezentowana księga pamiątkowa "Wolność i sprawiedliwość w zatrudnieniu" w hołdzie Lechowi Kaczyńskiemu. Autorami są naukowcy, przyjaciele i studenci b. prezydenta - donosi "Gazeta Polska Codziennie".

Jak podkreślają autorzy publikacji, jest ona wyrazem hołdu środowiska naukowego. Księga prezentuje zbiór artykułów naukowych z zakresu prawa pracy i prawa socjalnego - dziedzin, którymi w swojej pracy naukowej zajmował się prof. Lech Kaczyński.

Joanna Kamień z Wydawnictwa Uniwersytetu Gdańskiego mówi, że autorzy w dużym stopniu odwołują się do dorobku naukowego Lecha Kaczyńskiego zatrudnionego na UG od 1971 do 1997 r.

W tekstach swych studentów - teraz w większości doktorów czy profesorów - b. prezydent jest zaprezentowany nie jako polityk, ale przede wszystkim jako naukowiec - mówi Kamień. Jak dodaje, pokazano go jako człowieka, którzy walczy o prawa socjalne.

«« | « | 1 | » | »»
  • naukowiec?
    09.05.2012 09:36
    Przecież Lech Kaczyński był doktorem prawa pracy w/g socjalistycznych reguł. Tytuł profesora odnosi się do wykładowcy, a nie do egzaminu, dzięki któremu ktoś otrzymuje tytuł naukowy.
    "Jak powszechnie wiadomo, obaj Kazcyńscy, bez problemów, studiowali na wydziale prawa. W tamtym czasie w PRL-u to były studia zarezerwowane dla nomenklatury komunistycznej i dla dzieci z powiązaniami w reżimowym SB, sądownictwie, prokuraturze i adwokaturze. Każdy maturzysta dobrze o tym wiedział.
    Po studiach, bez trudu otrzymali etaty na reżimowych uczelniach, a następnie, w dość niejasnych okolicznościach, mogli obronić doktoraty. Każdy nauczyciel akademicki, który miał okazję zapoznać się z ich pracami doktorskimi, wyrażał duże wątpliwości co do ich merytorycznej zawartości, nie wspominając o tym, że w jednej z nich odwoływano się do koncepcji prawa W.I.Lenina. Jakoś dziwnym trafem, po zainstalowaniu PiS u władzy w 2005 roku, dostęp do ww. dzieł naukowych w archiwach uczelni (Mn na UW) został drastycznie ograniczony."
    Dziwny to był naukowiec z nomenklatury PRL.
  • On
    09.05.2012 11:49
    Ośmielę się powiedzieć że ludzie PISu i jego gorliwi "wyznawcy" zrobili z byłego prezydenta bożka którego czczą jak tylko się da ! 1 przykazanie dekalogu.
  • Stanisław_Miłosz
    09.05.2012 12:08

    Głupstwa prawisz 'naukowcu'. Bo mieszasz prawdę z nieprawdą. Otóż w PRL każdy mógł studiować prawo (jeśli miał maturę i zdał egzaminy wstepne) i uzyskać dyplom. Natomiast prawdą jest, że nie każda praca prawnika takiemu absolwentowi była dostępna. A to bezpieka, często po konsultacji z partyjnym aktywem, komuś nieprawomyślnemu lub o niewłaściwym pochodzeniu blokowała (patrz. śp. Chrzanowski), a to familijne i sitwowe układy (te akurat od ustroju zależne nie są, patrz jak obecnie "w wolnej Polsce" się przed otwarciem dostępu do niektórych specjalności "cechy" prawnicze bronią).

     

    A jeśli chodzi o prawo pracy, jakkolwiek byśmy ogólnie nie oceniali PRL, to jakieś było. I co do litery prawa, bardziej chroniące pracownika niż obecne. Ktoś je musiał znać, ktoś je musiał tworzyć, ktoś je musiał nauczać. I to czynił śp. Lech Kaczyński. Co więcej właśnie dzięki niemu bywało, że nawet w tych perelowskich sądach podporządkowanych okupacyjnemu systemowi udawało się dzięki niemu bronić represjonowanych (np. wilczym biletem) za opozycyjną działalność.

     

    Poza tym, sprawdź co to było ta nomenklatura, bo widać że zielonego pojęcia nie masz. Rzucasz hasła, słowa słowa które mają się z czymś negatywnym kojarzyć, aby tylko błotem rzucić.

     

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.