Jestem –
 nie ma mnie

Niewidzialność to nie bajka. To coś, czym naukowcy zajmują się od lat z pełną powagą. I coraz częściej dobrze im to wychodzi.

Nie wiadomo co to dokładnie oznacza, bo technologia, o której mowa, jest objęta tajemnicą wojskową. 
Jedna bluzka w szafie
Podobnie mają działać maskujące ubrania. Technologia różnokolorowych diod LED umożliwia stworzenie tkanin, które równocześnie będą ekranami. Diody LED zużywają bardzo mało energii elektrycznej, co powoduje, że włożenie na siebie takiego „ekranu” nie wymaga wożenia w taczce małej elektrowni. Na razie nową technologią bawią się artyści i projektanci. Dzięki niej jeden ciuch może każdego dnia wyglądać inaczej. Raz być białą bluzką do pracy, kiedy indziej bluzką w kolorowe kwiaty, która zrobi furorę na imprezie w stylu hawajskim. Być może w przyszłości wzory i kolory na bluzki, spodnie czy marynarki będzie się ściągało przez telefon komórkowy. Czy to rozwiąże (odwieczny) problem zawsze zbyt płytkiej (damskiej) szafy? Hm, w tej kwestii trudno znaleźć optymistów. 
Wracając jednak do niewidzialności. Jest taka, która powoduje, że przedmiotu nie widać, bo ten wtapia się w otoczenie. Jest też taka, którą uzyskuje się przez odpowiednie kształty obiektów i pokrycie ich powierzchni pochłaniającą fale farbą. Ta ostatnia wydaje się jednak nie do wykorzystania w życiu codziennym. Największym wyzwaniem dla naukowców jest stworzenie materiału, który czyni rzeczy niewidzialnymi niezależnie od kształtu i wielkości. Ten materiał zwany często „peleryną niewidką” istnieje, choć nie potrafi jeszcze ukryć przedmiotów przed wszystkimi długościami fal widzialnych. To dosyć skomplikowane zagadnienie, ale fale świetlne, na które wrażliwe są nasze oczy, nie mają jednej długości. Dotychczas nie udało się stworzyć materiału, który dawałby niewidzialność w pełnym zakresie. Ale próby trwają...
Jak zrobić pelerynę dającą niewidzialność? Trzeba wykorzystać coś, co nazywa się ujemnym współczynnikiem załamania światła. Dzięki niemu fala świetlna nie odbija się od przedmiotu, tylko go omija, wracając na swój tor. Bardzo łatwo można wyobrazić sobie ten proces, obserwując kamienie w rzece. Woda nie odbija się od nich, tylko je omija. 


Mnie nie widać, ja nie widzę


Strukturę materiału, który dawałby niewidzialność, trzeba stworzyć niemalże atom po atomie. I to było głównym powodem, dla którego peleryny niewidki nie powstawały. Dzisiaj znane są już technologie, które pozwalają „tkać” takie materiały szybciej. Kluczem do sukcesu jest takie ustawienie molekuł, by te nie odbijały światła, tylko powodowały, że zakrzywia ono swoją drogę. Tak, by ominąć obiekt. Pierwszy skrawek materiału dającego niewidzialność zaprezentowano zaledwie 6 lat temu w Duke University. Radził sobie tylko z mikrofalami. Dzisiaj tworzy się materiały, które dają niewidzialność w większym zakresie fal. Takie prace prowadzi się np. na Uniwersytecie w Stuttgarcie. – Materiał zachowuje się tak, jakbyśmy otworzyli dziurę w przestrzeni. Światło i inne fale elektromagnetyczne rozpływają się wokół przedmiotu, skierowane przez niego tak, aby spotkać się ponownie już poza nim – tak jakby po prostu przeszły przez kawałek pustej przestrzeni – tłumaczył szef zespołu badawczego David R. Smith w jednym z wywiadów prasowych.
W dające niewidzialność materiały inwestuje amerykańskie wojsko, ale ich zastosowanie może być znacznie szersze. Takimi płachtami będzie można pokryć szpecące miasto budynki. Będzie można z nich budować elementy karoserii samochodu czy konstrukcji samolotu tak, by kierowca czy pilot nie mieli ograniczonej widoczności. Oczywiście jeżeli uda się rozwiązać kolejny problem. Osoba zakryta peleryną niewidką... nie będzie w stanie zobaczyć świata na zewnątrz. Peleryna tak zakrzywi promienie światła, że żaden z nich nie dotrze do kogoś znajdującego się w środku. Niby szczegół... ale dość 
istotny.•

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.