Włącz sobie światło

No to mamy jesień. A wraz z nią coraz szybciej zapadający zmrok. Powinniśmy wcześniej chodzić spać, tak podpowiada nam biologiczny zegar. No ale wymyśliliśmy żarówkę. Jak do tego doszło? Zupełnie inaczej niż myślisz.

Nazwisko, które najczęściej pojawia się w kontekście skonstruowania żarówki, to Edison. Tyle tylko, że pierwsze pokazy „światła zamkniętego w szklanej bańce” odbywały się kilkadziesiąt lat przed jego urodzeniem. Prawdę mówiąc, do powstania żarówki Edison niewiele się przyczynił. Jego zasługą jest natomiast skomercjalizowanie wynalazku. Edison był też współtwórcą pierwszej na świecie elektrowni i pierwszej sieci miejskiego oświetlenia elektrycznego. Tak więc „wprowadził żarówki pod strzechy”. Tylko tyle i aż tyle.

Dla zabawy

Ale zacznijmy od początku. Choć ten początek w przypadku elektrycznego oświetlenia nie jest wcale taki oczywisty. Być może prehistoria tego wynalazku sięga nawet… starożytnego Egiptu. W świątyni bogini Hathor w Danderze odkryto bowiem płaskorzeźbę z I wieku przed narodzeniem Chrystusa. Płaskorzeźba przedstawia coś na kształt olbrzymiej szklanej bańki, w środku której zwinięty jest wąż przypominający żarnik w żarówce. Od kolby odchodzi coś przypominającego przewód elektryczny, który kończy się w stojącej w pobliżu skrzyni. Czy starożytni Egipcjanie mogli więc mieć oświetlenie elektryczne? Archeolodzy odrzucają taką możliwość. Inżynierowie uważają, że technicznie byłoby to możliwe. Pomijając jednak ten wątek, udokumentowana historia oświetlenia elektrycznego rozpoczyna się na przełomie XVIII i XIX wieku.

To wtedy pierwsze badania nad łukiem elektrycznym prowadził fizyk i chemik sir Humphry Davy. Łuk elektryczny to nic innego niż przeskok iskry pomiędzy dwoma przewodnikami. Łukiem elektrycznym jest np. wyładowanie atmosferyczne, piorun. Łuk trwa bardzo krótko, ale przy odpowiednim napięciu i natężeniu prądu jest widoczny jako jasny błysk. Angielski uczony badał efekt, który „dawał światło z prądu”. Najpewniej nie przewidywał, że jego prace w przyszłości posłużą do konstrukcji lampy. Anglik urządzał pokazy w cyrkach. W specjalnie skonstruowanym urządzeniu udawało mu się uzyskiwać jasny łuk o długości kilku centymetrów. Czasami pomiędzy węglowe elektrody swojego urządzenia wkładał pasek platyny, który – gdy przepływał przez niego prąd – jasno się żarzył. To były pierwsze niedoskonałe żarówki. Niedoskonałe, bo wymagały stosunkowo dużego urządzenia i były nietrwałe, bo platyna w powietrzu szybko się utleniała. Były też bardzo drogie. Platyna jest rzadkim metalem.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg