Barbarzyńcy z Peszawaru

Pakistańscy talibowie, choć uważają się za gorliwych wyznawców islamu, udowodnili, że nie istnieją dla nich żadne świętości.

Przez lata przyjmowały katastrofalnie krótkowzroczny punkt widzenia, że tolerowanie działalności talibów jest elementem regionalnej równowagi i absorbuje uwagę Indii i Stanów Zjednoczonych, konkurentów Pakistanu do dominacji w tej części świata. Pakistański wywiad miał nawet werbować islamskich radykałów do walki z indyjskim wojskiem w konflikcie o Kaszmir. Waszyngton wielokrotnie oskarżał Pakistan o „wybiórczy” stosunek do islamskich fanatyków. Nawet jeżeli założymy, że po okrutnym zamachu Islamabad porzuci dwulicową politykę wobec talibów, a kraj zjednoczy się w walce z nimi, nie gwarantuje to sukcesu. Choć armia jest liczna i posiada broń atomową, jej kondycję osłabia chroniczna niestabilność państwa. Od dwóch lat Pakistanem wstrząsają regularne strajki generalne organizowane przez największą partię opozycyjną Pakistański Ruch na rzecz Sprawiedliwości, która uważa, że wybory w 2013 r. zostały sfałszowane. Premier Nawaz Sharif jest w ostrym konflikcie nie tylko z opozycją, ale również z generalicją, która co jakiś czas nieoficjalnie grozi zamachem stanu. Nawet po tragedii w Peszawarze szef rządu oraz dowódca armii polecieli na miejsce tragedii osobno i każdy rozpoczął wyjaśnianie okoliczności masakry na własną rękę. Biorąc pod uwagę fakt, że od początku roku z Afganistanu mają się wycofać kolejne oddziały koalicji NATO, można spodziewać się, że siła talibów wzrośnie. Tylko szczera i bliska współpraca wojsk i wywiadów wszystkich graczy regionu (Indii, USA, Afganistanu i oczywiście Pakistanu) może przynieść wymierne sukcesy w walce z islamskimi fanatykami. Po zastrzeleniu 132 dzieci nikt nie ma wątpliwości, że potrzebna jest szybka i zdecydowana odpowiedź. Talibowie nie cofną się przed żadnym okrucieństwem.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg