Granica przekroczona?

Na stronach naukowych „Gościa” pięć lat temu pisałem o komputerze kwantowym. Świat mówił o nim już wcześniej, ale wtedy nie było jeszcze działającego urządzenia, które moglibyśmy tak nazwać. Dzisiaj wszystko wskazuje na to, że już jest. Wybudował go Google.

Temat zelektryzował nie tylko informatyków czy wielbicieli gadżetów. Jeżeli Google rzeczywiście wybudował komputer kwantowy, oznacza to, że otworzył drzwi, które inni próbowali otworzyć od kilkudziesięciu lat. Szef Google pochwalił się, że komputer, który stworzono, w zaledwie kilka minut poradził sobie z problemem matematycznym, na który najszybszy ziemski „tradycyjny” komputer musiałby poświęcić około 10 tys. lat. Robi wrażenie?

Teoria

Trudno powiedzieć, kto pierwszy wpadł na pomysł, by wykorzystać kwanty jako nośniki informacji. Może znany fizyk Richard Feynman? To było kilkadziesiąt lat temu. Ale właśnie od tak dawna na kilku uniwersytetach rozpoczęto badania teoretyczne. W połowie lat 90. XX w. powstały pierwsze podstawowe elementy konstrukcji komputera kwantowego, czyli bramki, które przetwarzały kubity. Co to takiego? To cząstki elementarne, fotony lub elektrony, których różne stany w pewnym sensie są nośnikami informacji. Zupełnie innymi niż znane nam z tradycyjnych komputerów bity. W ogóle świat kwantów, a to właśnie zasady fizyki kwantowej „rządzą” komputerami kwantowymi, jest dla nas dziwaczny, by nie powiedzieć nielogiczny, przeczący intuicji i zdrowemu rozsądkowi. Fizyka kwantowa opisuje zjawiska zachodzące w świecie atomów i cząstek. Opisuje zjawiska, które w naszym makroskopowym świecie nie zachodzą. Jednym z nich jest zjawisko superpozycji, które mówi, że cząstka może równocześnie być w dwóch stanach, które się wzajemnie wykluczają. Gdyby superpozycja występowała w świecie makro, w którym żyjemy, to np. but byłby równocześnie i lewy, i prawy, a pojedyncza strzałka równocześnie mogłaby wskazywać kierunek i w lewo, i w prawo. A tymczasem but jest albo lewy, albo prawy, a strzałka wskazuje albo w lewo, albo w prawo. Zjawisko superpozycji jest kluczem do zrozumienia komputera kwantowego.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
  • staho
    11.11.2019 15:39
    staho
    Ojojoj, 10 bitów daje 10 możliwości? A kubit od bitu różni się tym, że jeden ma dwie możliwości, a drugi ma możliwości dwie? To chyba jakaś kwantowa logika jest. :-(
  • Lucjan_Biel
    09.12.2019 18:05
    Lucjan_Biel
    Take cuś jak na tem zdjęciu powyżej, to robiłem na Mikołaja z wnuczką z drucianych wieszaków i spinek do bielizny. Tylko nie używaliśmy złotka. Nie wiedziałem, że moja wnusia kochana umie konstruować komputry kwantowe. Moja krew.
  • TOMTOM
    15.12.2019 13:48
    Samo zjawisko splątania kwantowego jest niesamowite. Upraszczając układ jest "jednością" nawet gdy tworzące go cząstki (które są w tzw. stanie splątanym) dzieli ogromna odległość. Przykładowo, obydwie mają początkowo nieokresloną polaryzację. Jeśli podejmiemy się pomiaru jednej z nich i niejako "zmusimy" ją do przybrania konkretnej wartości to druga narychmiast przyjmuje odwrotną wartość polaryzacji niezależnie jak daleko się od siebie znajdują. Możnaby powiedzieć, że dla nich przestrzeń po prostu nie istnieje (a także i czas, bo zrobiono już eksperyment ze splataniem dwóch cząstek, które nie istniały w tym samym momencie) Jeśli dodać do tego szczególną rolę obserwacji/pomiaru w świecie cząstek to nic dziwnego, że tak wiele osób szuka mistyki w fizyce kwantowej. ;)
Komentowanie dostępne jest tylko dla .