Boisz się zastrzyków?

Strach przed zastrzykami to dość powszechne zjawisko. Być może już niedługo. Na horyzoncie pojawiła się bowiem alternatywa… inspirowana zębami jadowymi węży.

Zęby jadowe węży nie brzmią dobrze. Ale po kolei.

Nieuzasadnione obawy przed kłującymi przedmiotami są klasyfikowane różnorodnie. Aichmofobia jest strachem przed ostrymi, spiczastymi przedmiotami. Belenofobia dotyka osoby, które boją się igieł i szpilek. Lęk przed zastrzykami nazywa się trypanofobią. Czasem trudno jest stwierdzić, gdzie leży granica między fobią a zwykłym strachem, który wynika z tego, że iniekcja po prostu nie jest przyjemnym doświadczeniem.

Nie tylko u dzieci

Fobia igłowa rozpoczyna się najczęściej w wieku 5,5 roku. Apogeum objawów zauważa się u 7–9-latków. Wraz z dorastaniem ten strach stopniowo znika. Bywa jednak, że nieuzasadniony lęk jednak nie przemija i może trwać przez całe życie, utrudniając poddawanie się różnym procedurom medycznym. Statystyki pokazują, że 6–7 proc. dorosłych unika leczenia stomatologicznego, gdy wiąże się ono z iniekcją. Z innych medycznych zabiegów, wymagających iniekcji, rezygnuje 5,2 proc. pacjentów. Strach przed zastrzykami może być zapisany w genach. Ankieta pokazała, że aż 80 proc. badanych stwierdziło, że ktoś z bliskich odczuwa takie same obawy przed igłami jak oni.

Na odczuwanie bólu wpływają również negatywne wspomnienia. Jeśli obserwowaliśmy zabieg medyczny u kogoś bądź sami byliśmy poddawani bolesnej procedurze medycznej, kolejne zabiegi mogą przywoływać negatywne skojarzenia. W przypadku dzieci ważną rolę odgrywają także osoby, które im towarzyszą podczas procedur medycznych. Z badań wynika, że w przypadku kilkutygodniowych dzieci większy ból odczuwają pociechy nadopiekuńczych matek niż niemowlęta, których matki były bardziej wyważone w swoich reakcjach na zabieg. Wpływ towarzystwa potwierdzono także w przypadku starszych dzieci.

Nieprzyjemne ukłucie

Radzenie sobie ze strachem nie jest rzeczą prostą. Medycznie można go okiełznać za pomoc ą tlenku azotu bądź benzodiazepinu. W przypadku delikatnego strachu wykorzystuje się techniki relaksacyjne. Nie zawsze są one jednak dobrym rozwiązaniem, ponieważ u osób skłonnych do omdleń próby relaksacji mogą wzmagać takie incydenty. Alternatywą, która nie wymaga żadnego „wysiłku” od pacjenta, mogą stać się niedawno zaprojektowane plastry.

Plaster taki składa się z płaskiej komory, w której znajduje się odpowiedni medykament, zaopatrzonej w mikroigiełki. Inspirowane są one kłami jadowymi węży, czyli tymi, które znajdują się w tylnej części szczęki gada. Nie występują one u wszystkich przedstawicieli węży. Spotykamy je np. u Dispholidus typus, który zamieszkuje między innymi Afrykę oraz wyspy Oceanu Indyjskiego.

Wspomniane mikroigiełki zbudowane są z dwóch części. W ich strukturze możemy wyróżnić nierowkowane końcówki i rowkowane skrzydełka, które po przekłuciu skóry tworzą kanał z naciętą tkanką. Podskórna aplikacja leków lub szczepionek z ich użyciem jest tania, stosunkowo prosta i trwa zaledwie kilka sekund. Ponadto sprawia mniej problemów niż poprzednie wersje plastrów tego rodzaju. Na przykład zamknięte w nich preparaty nie wymagają stabilizatorów, zamieniających produkt płynny w stały. Takie procedury mogły zasadniczo zmieniać aktywność zwłaszcza szczepionek, które standardowo dystrybuowane są w stanie ciekłym. Nowe podejście nie wymaga także wcześniej używanych pomp, które wtłaczając substancje, mogły powodować ból. W najnowszej wersji nacisk kciuka i siły kapilarne w zupełności wystarczają do wtłoczenia medykamentu.

Inspiracją do stworzenia plastra aplikującego leki była natura. Ale w naturze zęby węża służą innemu celowi. A to oznacza, że to, co zostało podpatrzone, trzeba w mądry sposób zmodyfikować. Mimo znacznego postępu w dziedzinie aplikacji leków nowe rozwiązania nie są jeszcze dobrze przetestowane. Wyzwaniem może być także sterylne wytwarzanie plastrów i monitorowanie mikroigieł, które mogą pozostać w skórze. Technologia jest jednak obiecująca, bo choć osoby, które panicznie boją się zastrzyków, stanowią tylko kilka procent populacji, dla przeważającej większości z nas widok igły i jej ukłucie są po prostu nieprzyjemne.•

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama