(Nie) pewne UFO

Foto: GN

W czasie II wojny światowej załoga jednego z brytyjskich bombowców widziała UFO. Wśród władz zapanowała konsternacja. W czasie narady premier Winston Churchill nakazał przyglądanie się sprawie i objęcie wszystkich podobnych przypadków klauzulą tajności.

Kilka dni później japoński minister obrony Shigeru Ishiba powiedział, że nie można zaprzeczać, że UFO istnieje i że jest kontrolowane przez inne formy życia. Podzielił się z dziennikarzami informacją o tym, że kazał sprawdzić podległym mu jednostkom, jak japońska armia jest przygotowana do odparcia ataku UFO. Ciekawe, jaka byłaby reakcja nad Wisłą, gdyby nasz minister obrony albo rzecznik rządu wypowiadali takie słowa. Temat UFO pojawił się kilka razy nawet w Parlamencie Europejskim. Jeden z włoskich europarlamentarzystów (Mario Borghezio) domagał się kilkanaście dni temu ujawnienia wszystkich dokumentów na temat kosmitów, jakie są w posiadaniu parlamentu.

Pod apelem, aby nabrał mocy prawnej, powinno się podpisać około 365 europosłów. Podpisało się zaledwie (a może aż) 30. W połowie 2008 roku z podobną inicjatywą wystąpił cypryjski europarlamentarzysta Marias Matsakis. O kosmicznym pochodzeniu niezidentyfikowanych obiektów latających (a przynajmniej dużej ich części) od zawsze najgłośniej rozmawiano w USA. Znane są wypowiedzi np. kosmonautów, którzy twierdzą, że w czasie swoich podróży widzieli UFO. – Obcy istnieją i regularnie odwiedzają Ziemię – powiedział w jednym z wywiadów doktor Edgar Mitchell. Dziś 78-letni Mitchell był w 1971 roku członkiem załogi Apollo 14 i jako szósty człowiek spacerował po Księżycu.

Do jego słów natychmiast odniosły się władze Amerykańskiej Agencji Kosmicznej. „Doktor Mitchell jest wielkim Amerykaninem, ale nie podzielamy jego opinii [na temat kosmitów]” – napisano w oświadczeniu. W USA od samego początku informacje o UFO zbiera Centralna Agencja Wywiadowcza CIA. W jej posiadaniu jest m.in. pokaźny zbiór zdjęć UFO zrobionych przez amatorów. Agencja nie ujawnia, które fotografie są fałszerstwem, a które obrazem nietypowych samolotów czy po prostu rzadkich zjawisk meteorologicznych (np. piorunów kulistych) i meteorytów.

UFO na poważnie
Po II wojnie światowej w Wielkiej Brytanii pojawiało się kilka informacji o UFO rocznie. W latach 70. – wtedy gdy w TV pojawiły się pierwsze filmy science fiction – tych informacji było już kilkadziesiąt. Gdy dużą popularność zdobył serial „Z archiwum X”, w którym amerykańscy agenci tropią na Ziemi kosmitów, zgłoszeń o UFO było kilkaset rocznie. Czy kosmici odwiedzają Ziemię coraz chętniej, czy to nam brakuje dystansu do filmów – bądź co bądź – fantastycznych? Chyba jednak to drugie. To nie wyjaśnia jednak, dlaczego poważni ludzie (w różnych krajach) bali się UFO, zanim zielone ludziki pojawiły się w TV. Na przykład w latach 30. i 40. XX wieku. Odpowiedź z dzisiejszego punktu widzenia może być zaskakująca. W tamtych czasach wcale nie było takie pewne, czy na sąsiednich planetach nie ma inteligentnego życia. Przecież z Ziemi nie wysyłano sond kosmicznych, a teleskopy optyczne, jakimi wtedy dysponowano, nie potrafiły się przebić przez gęste atmosfery wielu planet (np. Wenus). A nawet gdyby potrafiły… W 1877 roku włoski astronom Giovanni Schiaparelli narysował mapę kanałów, które dostrzegł na powierzchni Marsa.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.