Coraz łatwiej zabić

Zwolennicy eutanazji głośno mówią o miłosierdziu, ciszej o pieniądzach. Nie zawsze pytają społeczeństwo o zgodę na swoje działania.

W Holandii eutanazję można przeprowadzić nawet wtedy, kiedy pacjent nie wyraża na to zgody. W sąsiedniej Belgii wolno uśmiercić dziecko. W katolickiej Kolumbii eutanazję zalegalizowano pomimo oporu Kościoła. Zwolennicy uśmiercania chorych zyskują kolejne tereny. Nie ma jednego powodu, dla którego w różnych krajach udaje się usankcjonować zabijanie cierpiących. Bardzo często ogromną rolę odgrywają sądy. Regułą jest to, że raz uruchomiony walec nie zatrzymuje się.

Dobrodziejstwo

Słowo „eutanazja” pochodzi z języka greckiego i oznacza dobrą śmierć. Najstarszą znaną wzmianką o euthanatôs jest komedia greckiego poety Kratinosa z V w. przed Chr. W starożytności rozumiano w ten sposób zarówno bezbolesne odejście z tego świata, jak i śmierć bohaterską. Na przestrzeni wieków opinia myślicieli o zadawaniu śmierci cierpiącym i nieuleczalnie chorym zależała z reguły od tego, jak wysoko cenili godność osoby i wartość życia. Do zwolenników śmierci na życzenie lub wręcz pozbywania się niepełnosprawnych należeli m.in. Platon i Arystoteles, utylitaryści (ich zdaniem celem życia jest dążenie do przyjemności i unikanie cierpienia) oraz Karol Marks. Przeciwni byli Hipokrates, pitagorejczycy, myśliciele chrześcijańscy, jak św. Augustyn i św. Tomasz, dla których eutanazja i pomoc w samobójstwie to brak szacunku wobec Boga, dawcy wszelkiego życia, a później także Kartezjusz i Immanuel Kant.

Zwolennicy eutanazji przekonują zwykle, że pacjent ma prawo uniknąć bólu i powinien sam decydować o tym, kiedy umrze. Często oburzają się na to, że eutanazją nazywana jest działalność Niemców w czasach Hitlera, którzy zabijali chorych psychicznie, nie pytając ich o zgodę. Jednak współcześnie w niektórych krajach także wolno uśmiercić człowieka wbrew jego woli. To logiczna konsekwencja – jeśli odebranie życia jest dobrodziejstwem, to nie należy pozbawiać tego dobrodziejstwa kogoś, kto nie może świadomie o to poprosić.

Słabe sztuki

Współczesną mentalność eutanazyjną ukształtowały w dużej mierze prace Karola Darwina. W publikacji „O pochodzeniu czło­wieka i doborze w odniesieniu do płci” z 1871 r. Darwin pisał wprost, że opieka nad niepełnosprawnymi czy chorymi psychicznie wynika z nabytego w procesie ewolucji instynktu współczucia, który jednak w takiej sytuacji utrudnia przetrwanie gatunku. Poglądy Darwina wywarły duży wpływ na myślicieli i lekarzy niemieckich. Psychiatra Alfred Ploetz stworzył pojęcie higieny rasowej i opowiadał się za zaprzestaniem „kontraselekcji”, jak nazywał opiekę nad słabszymi jednostkami. Ernest Haeckel, twórca pisma „Monistyczne stulecie”, uważał, że cierpiących ludzi należy zabijać, tak jak to się robi w przypadku chorych zwierząt. Prawnik Karl Binding i psychiatra Alfred Hoche stworzyli pojęcie „życia niewartego życia”. Ich zdaniem uzasadnione było uśmiercanie chorych psychicznie. Także francuski noblista Charles Richet postulował eliminację niższych ras, a następnie „osób nienormalnych”. Od lat 30. XX w. w wielu krajach zaczęły powstawać organizacje promujące eutanazję. Ich argumentem było zarówno miłosierdzie wobec cierpiącego, jak i chęć uniknięcia kosztów leczenia.

Postulaty zwolenników eutanazji doczekały się realizacji w Niemczech w okresie nazistowskim. Od 1939 r. przeprowadzano tam masowe eutanazje niepełnosprawnych dzieci, a od 1940 r. dorosłych. Motywem były względy darwinowskie, propaganda zaś pokazywała chorych jako istoty, które zachowują się jak zwierzęta i dużo kosztują społeczeństwo. Powstały też filmy fabularne, w których pozytywni bohaterowie z litości zabijają chorych bliskich. W ciągu kilku lat zginęło przynajmniej 200 tys. niepełnosprawnych.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg