Wyobraź sobie, że wychodzisz z domu, idziesz do garażu, wsiadasz do samochodu i jedziesz na najbliższe, choćby niewielkie lotnisko. Tam w ciągu niespełna minuty twoje auto przeistacza się w samolot i po chwili szybujesz już nad drogowymi korkami.
east news/Unimedia Images, Inc./gn
Transition to latający samochód. W tym roku wejdzie on do seryjnej produkcji
Bajka? Nie!
Takie właśnie możliwości daje Transition – latający samochód amerykańskiej firmy Terrafugia. 5 lat temu założyło ją pięciu absolwentów słynnego Massachusetts Institute of Technology. W 2009 roku ich maszyna została zaprezentowana publicznie, a w tym roku wejdzie do produkcji. Na razie zamówiono 100 sztuk. Transition to pojazd dwumiejscowy, wykonany z nowoczesnych, lekkich materiałów kompozytowych. Napędzany jest popularnym silnikiem do lekkich samolotów Rotax 912S o mocy 100 koni mechanicznych. Wprawia on w ruch śmigło pchające, umieszczone za kabiną pasażerów. Na ziemi wehikuł ten osiąga prędkość 105 km/h. W powietrzu jest szybszy – może lecieć z prędkością maksymalną 185 km/h, a jego prędkość przelotowa to 174 km/h. Maksymalny zasięg to 787 km – dość, żeby przelecieć z jednego krańca Polski na drugi bez międzylądowania.
Transition waży 440 kg i może zabrać na pokład pasażerów i ładunek o łącznej masie 210 kg. Do startu potrzebuje pasa o długości nieco ponad pół kilometra. Wyposażony jest w ekran dotykowy, zwykłą kierownicę, a także drążki sterownicze przy obu fotelach. Zamontowano w nim także systemy bezpieczeństwa, działające na ziemi (strefy kontrolowanego zgniotu i poduszki powietrzne) oraz w powietrzu (spadochron ratunkowy dla całej maszyny). Długość maszyny to 6 m. W konfiguracji do jazdy drogowej jego szerokość wynosi 2,3 m, a wysokość – 2 m. Po automatycznym (czyli niewymagającym wysiadania z kabiny) rozłożeniu skrzydeł ich rozpiętość wynosi 8 m. Zużycie paliwa w locie to niespełna 23 litry zwykłej benzyny samochodowej (5 galonów).
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Podobnie jak 1,5-roczne dzieci uczą się, słuchając rozmów rodziców.
Byłoby jednak lepiej, gdyby ten śnieg poleżał jeszcze dłużej.
Wyniki mogą mieć znaczenie dla medycyny na Ziemi i w kosmosie.
Odkrycie rzuca nowe światło na to, jak mózg tworzy spójne poczucie cielesnego "ja".
Znaleziono liczące dwa, trzy tysiąclecia miecze, wyroby ze złota, czy biżuterię.
Ponad połowa badanych uważa, że nowe technologie za bardzo ingerują w nasze życie.