Srebrne skarby Atlantyku

Skarby częściej znajduje się w morskich głębinach niż na pirackich wyspach opisywanych w awanturniczych powieściach. Jeden z największych odkryto właśnie w Atlantyku.

Bitwa o wraki

Prawo do wraków i ich ładunków leżących w wodach terytorialnych, czyli do 12 mil morskich od brzegu, zgodnie z prawem międzynarodowym, ma państwo. Natomiast zgodnie z prawem morskim firmy poszukiwawcze mają prawo tylko do wraków znajdujących się poza wodami terytorialnymi państw. Ale jedynie wtedy, kiedy nikt nie wysuwa do nich roszczeń. Dlatego szukają one często podmorskich skarbów w tajemnicy. A to może skończyć się procesem, jak w przypadku hiszpańskiej fregaty eksplorowanej przez wspomnianą spółkę Odyssey. Po wygranym przez Hiszpanię procesie akcje spółki spadły o 20 proc. Koszty poszukiwań, a później wydobycia ładunku czy wraku, są ogromne, a ryzyko niepowodzenia akcji duże. Ostatnio coraz częściej zdarza się, że państwo, do którego należy statek, a które nie chce wykładać środków na jego wydobycie, zawiera z tymi firmami umowy gwarantujące im określony procent od wartości ładunku. W wypadku Laconii i Cairnhill rząd brytyjski nie uznał roszczeń Odyssey Marine Exploration do ładunku. Sprawa trafiła do sądu. Podejmując się wydobycia ładunku z SS Gairsoppa, firma zabezpieczyła się na wszystkie możliwe strony. Zawarła z brytyjskim ministerstwem transportu, do którego należał ładunek, umowę gwarantującą jej 80 proc. wartości odzyskanego srebra. Resztę otrzyma ministerstwo. Zawarcie umowy i informacja o wartości ładunku podniosły wartość akcji Odyssey o 11 proc. Najprawdopodobniej prace wydobywcze rozpoczną się w czwartym kwartale przyszłego roku, kiedy minie okres zimowych sztormów, a prowadzić je będą bezzałogowe roboty. Firmy eksplorujące podmorskie wraki obracają milionami dolarów. Ponoszą jednak, nawet zawierając umowy z państwem, wszystkie koszty i ryzyko przedsięwzięcia. W Polsce od czasu do czasu mamy do czynienia z odkryciami zabytkowych skarbów przez poszukiwaczy amatorów. Tyle że na lądzie. A na co może liczyć polski odkrywca, jeżeli zawodowo nie zajmuje się archeologią? Jeżeli przedmiot archeologiczny posiada wartość materialną, otrzyma nagrodę z Ministerstwa Kultury. Zgodnie z przepisami, jej maksymalna wysokość stanowi 25-krotność średniego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w poprzednim roku kalendarzowym. W wyjątkowych wypadkach, gdy znalezisko lub wykopalisko posiada wartość materialną, a także znaczną wartość historyczną, naukową lub artystyczną, na wniosek konserwatora wysokość nagrody pieniężnej może ulec podwyższeniu do 30-krotności przeciętnego wynagrodzenia.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg