Unia dopłaci do kasztanów?

Francuski Związek Producentów Kasztanów uznał, że produkcja kasztanów w tym kraju jest zbyt mała i chce by UE dopłacała do nich, jak do produkcji orzechów.

Francuska produkcja kasztanów waha się corocznie w granicach 8-12 tys. ton, z czego około 5- 6 tys. ton zbierane jest w niewielkim departamencie Ardeche położonym w regionie Rodan-Alpy. Rodzime francuskie zbiory kasztanów zdecydowanie nie zaspakajają lokalnego zapotrzebowania, kraj ten jest więc zmuszony do stałego importu.

Dla porównania średnioroczne zbiory kasztanów w całej Europie to około 104 tys. ton, a największym światowym producentem od lat są Chiny gdzie zbiera się nawet około 1,7 mln ton tego produktu. Produkcja kasztanów stała się jeszcze bardziej problematyczna, gdyż wiele drzew zarażonych jest szkodnikiem, który poprzez Włochy przywędrował tam z państw azjatyckich. Nowa plaga, która nazywa się "The gall wasp" opanowała wiele plantacji upraw kasztanów kilku regionach Francji.

Francuski Związek Producentów Kasztanów zawiązał więc ogólnokrajową unię na rzecz zwalczania nowego szkodnika, ale przy okazji chce także pomagać w promowaniu lokalnego rynku. Francuscy producenci chcą, by kasztany zostały włączone do Wspólnej Polityki Rolnej i były dofinansowywane tak jak produkcja orzechów.

Świeże kasztany jadane są na surowo, suszone spożywane są po upieczeniu oraz konserwowane jak kompoty. Na Węgrzech i Słowacji przetarta masa kasztanowa (węg. gesztenye pr,, słow. gaštanov, pyr,), świeża albo mrożona, przeznaczona jest do bezpośredniego spożycia lub używana jako dodatek do wyrobów cukierniczych (wypieków, deserów) i mięs. Niemcy chętnie jedzą zupę kasztanową. Wartości odżywcze Castanea sativa podobne są do ziarna zbóż. 

 

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama