Smartfon jak wiertarka

Tworzymy narzędzia, które mają ułatwić nam życie. Nie ubezwłasnowolnić, tylko ułatwić.

Czy na lekcjach matematyki można używać kalkulatorów? Pamiętam dyskusję, jaka toczyła się, gdy byłem uczniem. Potem, na studiach, żałowałem, że nikt mnie nie nauczył, jak korzystać z tych bardziej zaawansowanych funkcji kalkulatorów. Dzisiaj w ten sam sposób rozmawiamy o smartfonach.

Tworzymy narzędzia, które mają ułatwić nam życie. Nie ubezwłasnowolnić, tylko ułatwić. Koło, dźwig, wiertarka, kalkulator, komputer… Te maszyny mają tylko jeden cel. Szybko zrobić to, co zajęłoby nam długie godziny. Czasami tak długie, że pewnie przed skończeniem zrezygnowalibyśmy. Nie bez powodu umiejętność konstruowania narzędzi jest jednym z kryteriów oceny inteligencji. Proces edukacji powinien polegać nie tylko na pozyskiwaniu informacji, ale także na zrozumieniu procesu tworzenia i używania narzędzi. Dotyczy to (choć nie tak samo) umiejętności obsługi i wiertarki, i komputera. Brak tych kompetencji to jak wsadzenie sobie kamieni do plecaka. Nie da się z nimi wspinać na wyżyny i szczyty. Nieumiejętne korzystanie z narzędzi (i znowu – zarówno tych mechanicznych, jak i tych bardziej rozbudowanych) może doprowadzić do nieszczęścia albo porażki. A może odpuścić sobie używanie wiertarek i komputerów? W końcu to potencjalnie niebezpieczne. Iluż wspaniałych rzeczy nie udałoby się jednak wtedy dokonać…

Światowa Organizacja Zdrowia na podstawie wieloletnich badań wydała raport na temat korzystania przez dzieci z urządzeń z elektronicznym ekranem. Zgodnie z rekomendacjami dziecko w pierwszym roku swojego życia w ogóle nie powinno mieć z nimi kontaktu. Przed ukończeniem czwartego roku powinno przed ekranem spędzać nie więcej niż godzinę dziennie. To ważne, bo w pierwszych latach życia kształtują się nawyki związane z aktywnością, odpoczynkiem, w tym ze snem człowieka. Świecące ekrany zaburzają te procesy. Zbyt często używane przez dzieci smartfony czy tablety drastycznie także obniżają aktywność fizyczną, która w każdym wieku ma zbawienne konsekwencje. Ponadto ekrany uzależniają. A może lepiej takie urządzenia wyrzucić całkowicie, zakazać ich używania? Tak, możemy udawać, że ich nie ma, ale możemy w szkole, w domu uczyć, jak odpowiedzialnie i twórczo z nich korzystać. Dlaczego tak rzadko pokazujemy młodym ludziom, jak skuteczne może być uczenie się języków z odpowiednią aplikacją mobilną? Dlaczego tak rzadko pokazujemy im smartfon jako wirtualne drzwi do nieograniczonych zasobów muzealnych czy bibliotecznych? Dlaczego – korzystając z rozszerzonej rzeczywistości – tak rzadko pokazujemy realia minionych epok historycznych? Dlaczego tak rzadko pokazujemy im, że dzięki aplikacjom mobilnym mogą śledzić zmiany klimatu, uczyć się astronomii i genetyki? Dlaczego? Bo my sami, my dorośli, my rodzice, my nauczyciele, tego nie wiemy i nie rozumiemy? A może czas się douczyć.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| FELIETONY, NAUKA

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
  • czloax
    09.06.2019 18:17
    Dla jednych komputer w domu jest narzędziem naukowym a dla innych automatem do gier. Dla jednego smartfon służy do wyszukiwania rozwijających treści (choćby tu na wiara. pl), terminarzem, ogólnie narzędziem a dla innych Facebookiem, który nerwowo co kilkanaście sekund maniacko sprawdzają.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.