Czy technologie pomogą?

Na Forum Ekonomicznym w Krynicy poruszano wiele tematów, ale większość dyskusji można by sprowadzić do pytania, jak technologie, o których dzisiaj dopiero myślimy, zmienią świat.

Zmienność jest wpisana w konstrukcję świata od zawsze. Zmienia się życie, zmienia się także nasza planeta. W dużej i tej największej skali zmienny jest cały wszechświat.

Ludzie

Mając świadomość, że klimat z definicji jest zmienny, musimy jednak stwierdzić, że zmiany, które teraz obserwujemy, zachodzą szybciej niż kiedykolwiek. I pomijając kwestię odpowiedzialności za nie, fakty są takie, że przyjdzie nam się zmierzyć z wieloma wyzwaniami. Ich przedsmakiem jest chociażby trwająca od wielu lat wojna w Syrii. Choć nieczęsto się o tym wspomina, jej źródłem były protesty ludzi z obszarów, na których zabrakło wody. Gdy zaczęto je brutalnie tłumić, sytuacją zainteresowała się międzynarodowa polityka. Być może kiedyś wojnę w Syrii będzie się nazywało pierwszym konfliktem klimatycznym? Wiele wskazuje na to, że to dopiero początek. Podnosząca się temperatura oznacza podnoszenie się poziomu wody we wszechoceanie.

A tymczasem większość ludzi na Ziemi żyje stosunkowo blisko brzegów rzek, mórz i oceanów. Te osoby będą musiały emigrować. Tak samo jak te, którym przyjdzie mieszkać na terenach, na których będą występowały ekstremalnie wysokie temperatury. Będziemy mieli do czynienia z niedoborem wody w jednych miejscach oraz jej nadmiarem w innych. Można powiedzieć, że to nic nowego. Zawsze gdzieś były tereny pustynne, a gdzie indziej zalewowe. Ale to tylko połowa prawdy. Bo ludzie z miejsc, w których niebawem – z różnych powodów – nie będą mogli mieszkać, przemieszczą się tam, gdzie warunki do życia będą znośne. Biorąc pod uwagę skalę tych migracji, nie można mieć nadziei, że odbędzie się ona bez konfliktów. Czy technologia może temu zapobiec? A może rozwój technologiczny nie jest odpowiedzią, ale źródłem problemu?

Otóż bez technologii będzie tylko gorzej. Weźmy dla przykładu technologię odsalania wody. To ogromny paradoks, że na planecie, której ponad 75 proc. powierzchni pokrywa woda, coraz większe obszary zmagają się z jej deficytem. Czy rozwiązaniem jest odsalanie wód morskich? Można to robić, ale skąd wziąć potrzebną do tego energię? I znowu wracamy do technologii. Ogromnych ilości energii wymaga także proces oczyszczania wody. Jeszcze większym problemem jest oczyszczanie powietrza. Najlepiej byłoby go nie zanieczyszczać, ale jeżeli chcemy zacząć o tym myśleć, musimy zwrócić oczy w kierunku technologii, np. w transporcie czy rolnictwie. Ludzi na świecie jest coraz więcej, bo dzięki rozwojowi technologicznemu żyjemy długo, ale szybko rozrastająca się populacja niszczy bioróżnorodność. Niszczy lasy równikowe, siedliska zwierząt, także wodnych, zanieczyszcza powietrze i wodę. Jeżeli chcemy wykarmić ludzi, nie zamieniając całej planety w jedno wielkie pole uprawne, trzeba postawić na biotechnologię i nowoczesne rolnictwo.

Pieniądze

Odrzucenie nowoczesnych technologii spowoduje, że nadchodzące zmiany będą bardzo bolesne. Ale intuicja podpowiada, że rozwój – nawet najszybszy – nie rozwiąże żadnego z naszych węzłowych problemów, a jedynie odsunie w czasie to, co i tak jest nieuniknione. Jakie są kluczowe problemy? Dostęp do czystej wody, dostęp do czystego powietrza i dostęp do wystarczającej ilości pożywienia. W niektórych miejscach naszego globu ludzie nie mają nawet tego. Mieszkańcy innych miejsc obruszyliby się, widząc taką listę. Być może zapytaliby: „Tylko tyle ma oferować mi życie?”.

Nie brakuje takich, którzy uważają, że wyzwania, przed którymi stoimy, rozwiąże nie tyle technologia, ile zmiana tego, co lubimy najbardziej, czyli zmiana konsumpcyjnego stylu życia. To dzięki niemu duże korporacje, banki, a nawet gospodarki krajów przypominają piramidę finansową. Szefowie nie są rozliczani za kondycję podległych im firm, tylko za ich nieustanny ekonomiczny wzrost. Ten można osiągnąć jedynie rozkręcaniem konsumpcji. Ta jednak wymaga surowców. W zależności od sektora gospodarki może nim być drewno, woda, żelazo czy ropa. Racjonalne wykorzystanie tych surowców schodzi na plan dalszy, bo na pierwszym jest zarobek. „Zasada maksymalizacji zysku, w oderwaniu od wszystkich innych względów, jest wypaczeniem pojęcia ekonomii: następuje wzrost wartości bieżącego produktu brutto i nikogo nie interesuje to, że produkcja odbywa się kosztem przyszłych zasobów lub środowiska. Jeśli wyrąb lasu zwiększa krajowy produkt brutto, to nikt nie uwzględnia w tych rachunkach strat, jakimi są pustynnienie danego terytorium, zniszczenie różnorodności biologicznej czy zwiększanie zanieczyszczeń. Oznacza to, że firmy osiągają zyski, kalkulując i płacąc ułamek kosztów” – napisał w encyklice Laudato si’ papież Franciszek.

A więc technologia czy przewartościowanie? Wydaje się, że jedno nie istnieje bez drugiego. Jak czytamy w encyklice: „Godne uznania, a czasem podziwu są wysiłki naukowców i techników, usiłujących zapewnić rozwiązanie problemów stworzonych przez człowieka. Ale obserwując świat, zauważamy, że ten poziom ingerencji ludzkiej, często służący interesom środowisk finansowych i konsumpcjonizmowi, faktycznie sprawia, że ziemia, na której żyjemy, staje się mniej bogata i piękna, coraz bardziej ograniczona i szara, podczas gdy w tym samym czasie rozwój technologii i ofert konsumpcji nieustannie w sposób nieograniczony posuwa się naprzód”. •

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
Komentowanie dostępne jest tylko dla .