Jedna z tajemnic Madagaskaru rozwiązana

Pjawiło się na Madagaskarze więcej ludzi, zginęły na wielkie kręgowce - odkryli naukowcy. Pytanie: skąd ci ludzie przybyli?

Ekspansja człowieka na Madagaskarze, która miała miejsce ok. 1000 lat temu, wiąże się z wyginięciem na wyspie wszystkich dużych gatunków kręgowców - dowiodły badania genetyczne przeprowadzone przez naukowców z francuskiego Narodowego Centrum Badań Naukowych w Tuluzie (CNRS).

Madagaskar - jeden z ostatnich dużych lądów skolonizowanych przez ludzi - położony jest około 400 km od wybrzeży Afryki Wschodniej. Chociaż nadal jest uważany za miejsce o wyjątkowej różnorodności biologicznej, dawno temu utracił wszystkie duże kręgowce, w tym gigantyczne lemury, słonie, żółwie i hipopotamy. Badania genetyczne człowieka opisane w najnowszym wydaniu czasopisma "Current Biology" (https://doi.org/10.1016/j.cub.2022.09.060) łączą w czasie tę stratę z pierwszą dużą ekspansją ludzi na wyspie, do której doszło około 1000 lat temu.

"Ta ekspansja była równoległa z przemianami kulturowymi i ekologicznymi na wyspie, w tym z pojawieniem się pierwszych miast - mówi główny autor publikacji dr Denis Pierron. - Właśnie w tym czasie wszystkie kręgowce ważące ponad 10 kilogramów zniknęły z Madagaskaru".

Naukowiec wyjaśnia, że pochodzenie ludzi na Madagaskarze od dawna było zagadką. Obecnie żyje tu 25 milionów osób, które mówią w języku malgaskim. Należy on do grupy języków azjatyckich. Jest to o tyle ciekawe, że wyspie znacznie bliżej jest do Afryki niż Azji, a wszystkie inne grupy posługujące się podobnymi językami mieszkają w odległości ponad 6,5 tys. km.

Aby odtworzyć historię i lepiej zrozumieć pochodzenie Madagaskarczyków, multidyscyplinarne konsorcjum pod kierunkiem CNRS uruchomiło w 2007 roku projekt o nazwie "Madagascar Genetic and Ethnolinguistic". W ciągu 10 lat naukowcy odwiedzili ponad 250 wiosek na terenie całego kraju, badając kulturową i genetyczną różnorodność jego mieszkańców.

Jednym z elementów projektu była analiza genetyczna wyspiarzy. Badano zależności pomiędzy różnymi segmentami ludzkich chromosomów a informacjami o lokalnym pochodzeniu.

Okazało się, że mieszkańcy Madagaskaru wywodzą się z dwóch różnych populacji: azjatyckiej i afrykańskiej. Ta pierwsza żyła na wyspie jako pierwsza i była tu izolowana przez ponad 1000 lat, przez cały ten czas licząc zaledwie kilkuset osobników.

Izolacja skończyła się, gdy na Madagaskar przybyła niewielka grupa Afrykańczyków posługujących się językiem bantu. Wielkość nowej populacji nie utrzymywała się jednak na stałym poziomie, ale szybko rosła przez kolejne pokolenia. Ekspansja doprowadziła do rozległych zmian w krajobrazie wyspy i - z czasem - do utraty wszystkich dużych kręgowców, które na niej żyły.

"Nasze badanie potwierdza teorię, że przybycie ludzi na wyspę, choć nie bezpośrednio, ale pośrednio, przyczyniło się do zniknięcia megafauny. Zawiniła zmiana stylu życia nowych osadników, która z jednej strony umożliwiła im tak rozległą ekspansję, a z drugie spowodowała zmniejszenie różnorodności biologicznej na Madagaskarze" - podsumowuje dr Pierron.

Katarzyna Czechowicz

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| BIOLOGIA, NAUKA, PAP

Reklama

Reklama