Księżyc nam pomaga

Pole magnetyczne Ziemi jest jednym z najważniejszych czynników, dzięki którym istnieje życie na naszej planecie. O tym wiedzieliśmy od dawna. Ale dopiero teraz dowiedzieliśmy się, że za istnienie tego pola odpowiada także Księżyc.

O tym, że życie na Ziemi bez Księżyca nie byłoby możliwe, wiemy od dawna. Księżyc stabilizuje ziemską orbitę, a dzięki temu warunki klimatyczne na Niebieskiej Planecie nie zmieniają się w szybkim tempie. Życie potrzebuje stabilizacji, nagłe zmiany temperatury, wilgotności czy długości dnia/nocy są kluczowe nie tylko dla powstania życia, ale także dla jego przetrwania. Drugim warunkiem utrzymania życia (lista tych warunków jest dość długa) jest pole magnetyczne planety. Działa ono jak tarcza, która chroni nas przed promieniowaniem kosmicznym. To także wiedza, którą mamy od dawna. Tarcza magnetyczna chroni zresztą nie tylko samo życie, ale także atmosferę. Na mniejszym od Ziemi Marsie pole magnetyczne zniknęło dość dawno temu i także z tego powodu marsjańska atmosfera jest bardzo rzadka. Była gęstsza, ale w którymś momencie została zdmuchnięta przez silniejszy powiew wiatru słonecznego. Gdyby Mars miał pole magnetyczne, to nie pozwoliłoby ono, aby naładowane elektrycznie cząstki z kosmosu wdarły się do atmosfery.

Mały, ale może

Źródłem ziemskiego pola magnetycznego jest wnętrze planety, a konkretnie jądro Ziemi zbudowane z żelaza i niklu. To jądro wiruje w płynnym otoczeniu i zachowuje się jak generator elektryczny i magnetyczny. Kluczowym elementem tego generatora są tzw. prądy konwekcyjne. Innymi słowy pod wpływem różnicy temperatur we wnętrzu planety odbywa się ciągły ruch roztopionej materii. Ten ruch i wirowanie jądra powodują powstanie prądów elektrycznych, a to z kolei powoduje powstanie pola magnetycznego. Gdy wnętrze planety wystygnie (a tak stało się z Marsem), ruchy konwekcyjne ustaną i zniknie pole magnetyczne. To na razie tylko przypuszczenia. W rzeczywistości niewiele wiemy o wnętrzu Ziemi. I tak oto coś, co jest głęboko w środku planety i co wciąż stanowi dla nas tajemnicę, jest odpowiedzialne za utrzymanie życia.

Tylko co to wszystko ma wspólnego z Księżycem? W ostatnim numerze czasopisma „Earth and Planetary Science Letters” ukazał się artykuł, z którego wynika, że prądy konwekcyjne w sercu Ziemi funkcjonują dzięki grawitacji Księżyca. Dokładne analizy dowodzą, że gdyby nie Księżyc, wspomniane prądy już dawno by ustały. Powstają one dzięki różnicy temperatur pomiędzy różnymi warstwami środka naszej planety. Z  analiz wynika, że te różnice temperatur są za małe, by jakiekolwiek prądy powstały. Jest więc coś, jakiś dodatkowy czynnik, który rozkręca wnętrze Ziemi. Tym czymś jest właśnie Księżyc. To grawitacja Księżyca, choć nie jest bardzo duża, jest źródłem dodatkowej siły oddziałującej na wnętrze Ziemi. Ten mechanizm nie jest całkowicie zrozumiany, ale nie ulega wątpliwości, że coś, co powoduje pływy na powierzchni planety, może je powodować także w jej wnętrzu. Być może Mars tak szybko wystygł, bo nie miał naturalnego satelity, który byłby wystarczająco duży, by wspomóc wytwarzanie pola magnetycznego?

Kawałek Ziemi

Księżyc, choć jest najbliższym obiektem kosmicznym, choć obok Słońca jest jedynym powszechnie rozpoznawalnym obiektem na niebie i jedynym, na którym człowiek postawił swoją nogę, wciąż jest dla nas dużą tajemnicą. Nie tak dawno na jego powierzchni odkryto niewielkie ilości wody. Od lat wiemy, że znajdują się tam izotopy helu, których na Ziemi nie ma, a które mogłyby być źródłem dużej ilości energii. Już samo powstanie Księżyca jest bardzo interesujące, bo zgodnie z obowiązującą dziś teorią był on kiedyś częścią Ziemi. Pierwszy raz na ten pomysł – jeszcze w latach 70. XX wieku – wpadli Rosjanie. Koncepcja była barwna i przemawiająca do wyobraźni. Tyle tylko, że w tamtych czasach nie do sprawdzenia. Na Ziemi nie było jeszcze próbek księżycowego gruntu, a komputery były zbyt wolne, by taki scenariusz przeliczyć teoretycznie. Choć liczono długo i w wielu miejscach, praktycznie nic się nie zgadzało. Dopiero w 2001 roku Amerykanie z Southwest Research Institute oraz z University of California w Santa Cruz wprowadzili do pomysłu poprawki, które uwiarygodniły teorię o powstaniu Srebrnego Globu. Dzisiaj uważa się, że około 70 mln lat po powstaniu Ziemi uderzyła w nią ogromna planetoida (nieco tylko mniejsza od Marsa). Ta kolizja spowodowała wyrzucenie w przestrzeń kosmiczną ogromnej ilości materii, z której przez kolejne miliony lat posklejał się Księżyc.

TVP2: „Sonda2”, poniedziałek 18 kwietnia, godz. 21.50 i 22.15.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.