Ważka w kosmosie

NASA przygotowuje się do wysłania misji na Tytana, jedyny księżyc w Układzie Słonecznym, który ma własną, gęstą atmosferę oraz rzeki i zbiorniki wypełnione ciekłą substancją.

Niestety, tą substancją nie jest woda, ale płynny metan i etan. Woda na Tytanie nigdy nie mogłaby być płynna, bo księżyc znajduje się stanowczo za daleko od Słońca. Okrążający Saturna księżyc jest pod wieloma względami oryginałem. Jego atmosfera jest gęstsza od ziemskiej, mimo że sam glob jest znacznie mniejszy od naszej planety. Atmosfera Tytana składa się z azotu z niewielką ilością argonu, metanu, etanu i acetylenu. Ta niewielka ilość jednak wystarczy, by z gęstych chmur padał ciekły metan i etan. Na zdjęciach z powierzchni księżyca widać rzeki i kanały, dopływy do jezior, a nawet delty rzek. Największy znany zbiornik Kraken Mare ma wielkość Morza Kaspijskiego. Na jego powierzchni znajdują się wyspy i całe atole. Dzięki zdjęciom sondy Cassini odkryto też rzekę do złudzenia przypominającą płynący w Afryce Nil. Dolina rzeczna ma 400 km długości. Rzeka wpada do morza Ligeia Mare.

Obserwowanie opadów na Tytanie jest dość skomplikowane, bo najpewniej pojawiają się one sezonowo, a pory roku zmieniają się tam co wiele ziemskich lat. Czy ten opis nie wystarczy, by przekonać nawet największych sceptyków do kosmicznej wyprawy na Tytana?

Roboty są lepsze

Oczywiście wyprawy robotycznej. Człowiek w tamtym środowisku nie miałby najmniejszych szans. O chodzeniu po powierzchni tego księżyca – z wielu powodów – można zapomnieć. Temperatury w granicach ­–200 st. C oraz silna radiacja to dwa wystarczające powody, by na Tytana wysyłać roboty, a nie ludzi. Powodów, by w ogóle tam lecieć, jest dużo, dużo więcej. Jaka jest geologia tej planety? Jaka panuje na niej pogoda? Jak działa tamtejsza atmosfera?

Rzeki, cały ich system, spełniają na Tytanie podobną funkcję co rzeki na Ziemi. Transportują ciecz pochodzącą z opadów do większych zbiorników. Tam ciecz paruje i tworzą się z niej chmury, które niesione prądami atmosferycznymi przemieszczają się. Gdy zaistnieją odpowiednie warunki, z chmur zaczyna padać deszcz. Na Ziemi deszcz wodny, na Tytanie deszcz metanu, a czasami także etanu. Genialne w swojej prostocie. My mamy globalny obieg wody, a na Tytanie jest globalny obieg metanu.

Podobieństw pomiędzy tym księżycem Saturna a Niebieską Planetą jest więcej. Na dużych zbiornikach płynnych węglowodorów występują fale. Podobne do tych, które można oglądać na ziemskich morzach i oceanach. Instalowane na pokładach satelitów urządzenia są w stanie wykryć z orbity księżyca fale o wysokości zaledwie kilku centymetrów. Tytan jest drugim po Ziemi globem, na którym zaobserwowano falowanie zbiorników wypełnionych cieczą. Naukowcy obliczyli nawet, że nachylenie fal sięga około 6 stopni, a to oznacza – biorąc wszystkie znane nam czynniki pod uwagę – że do ich utworzenia był potrzebny lekki wiaterek wiejący z prędkością około 3 km/s.

Na Tytanie, tak jak na Ziemi, występują pory roku. Z tym że u nas cykl sezonowy trwa rok, a tam 30 lat. W efekcie każda pora roku ciągnie się przez około 7 lat. Rok 2017 był samym środkiem „lata” na półkuli północnej. I środkiem „zimy” na półkuli południowej. Latem – na Tytanie – wiatry stają się porywiste, ale czy to doprowadzi do powstania fali sztormowej? Z kolei zima to sezon obfitujący w opary. Nie deszczu wodnego, tylko metanu – rzecz jasna. Na Tytanie występują mgły i układy chmur bardzo podobne do tych, które obserwujemy w atmosferze ziemskiej.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Komentowanie dostępne jest tylko dla .