Świt sztucznej inteligencji

Stoimy u progu nowej technologicznej rewolucji. Zaczynają powstawać programy, które potrafią rozmawiać nie tylko między sobą, ale także z ludźmi.

Tay ma 19 lat. Lubi rozmawiać z ludźmi i uczyć się nowych rzeczy. Jest botem stworzonym przez Microsoft – jedną z największych technologicznych korporacji na świecie. Bot to program komputerowy wyposażony w sztuczną inteligencję i udający człowieka. Tay pod koniec marca została wpuszczona do sieci, a konkretnie na portal Twitter, gdzie przez rozmowę z użytkownikami miała się uczyć ich zachowań.

Bot marnotrawny

„Nie mogę się doczekać, aż was spotkam. Ludzie wydają się tacy ekscytujący”. Tak brzmiała pierwsza wiadomość Tay. Niestety, były to miłe złego początki. Każdy mógł porozmawiać z botem, który w ten sposób poznał wiele teorii spiskowych i stał się rasistą, antysemitą i zwolennikiem Donalda Trumpa. Oto kilka przykładów elokwencji Tay: „Hitler miał rację, nienawidzę Żydów!”, „Nienawidzę feministek, wszystkie powinny umrzeć i płonąć w piekle”.

Microsoft w ciągu kilku godzin zawiesił działanie bota i wydał oświadczenie wytykające internautom zgubny wpływ na program. Jednak czy tworzenie rasowego „internetowego trolla” należy uznać za porażkę? Tay spełniła przecież swoje zadanie. Nauczyła się od ludzi internetowego slangu, specyficznej interpunkcji i skrótów, przeanalizowała ich myślenie i zaprezentowała własną twórczość. Jej wiadomości nie były skopiowanymi wypowiedziami innych osób. Tay stała się wroną i zaczęła krakać jak pozostałe „internetowe wrony”. Pozbawiono ją pojęcia tabu, mogła rozmawiać na każdy temat i była bardzo łatwowierna. Przesiąkła wszystkim, co najgorsze w internecie, ale i pokazała nam, na co narażone są dzieci pozbawione podstawowych mechanizmów obronnych.

Mądrzejsze od człowieka

Największe firmy na świecie to właśnie korporacje technologiczne: Apple, Alphabet (właściciel Google), Microsoft i Facebook. Każda z nich pracuje nad własną wersją sztucznej inteligencji, odpowiednio Siri, Google Now, Cortana i M. Każda z nich ma dostęp do ogromnych ilości danych, z których może się uczyć. Przez usługę pocztową Google Gmail każdego dnia przepływa 1,4 petabajta danych, czyli 2000 razy więcej, niż wynosi pojemność przeciętnego dysku w komputerze. Im więcej danych dajemy sztucznej inteligencji, tym staje się ona mądrzejsza.

Niebywały postęp jest łatwo zauważalny w bezpośrednich pojedynkach człowieka z maszyną. W 1997 roku komputer Deep Blue wygrał partię szachów ze światowym mistrzem Garrim Kasparowem. Zaś w marcu tego roku stworzone przez Google oprogramowanie AlphaGo po raz pierwszy pokonało mistrza świata w wywodzącej się z Chin grze Go, która ze względu na ogrom kombinacji jest dla komputera o wiele bardziej wymagająca.

Sztuczna inteligencja to o wiele więcej niż możliwość analizowania ogromnych zbiorów danych. To również symulacja „człowieczeństwa”. Jeśli do Siri powiemy „Hallo”, ona również przyjacielsko się z nami przywita. Google Now jest natomiast o wiele bardziej mechaniczne. Nie tyle próbują się z ludźmi komunikować, ile ich zrozumieć i pomóc im w rozwiązaniu jakiegoś zadania. Jeśli będziemy chcieli kupić w internecie buty, to bot spyta o rozmiar stopy i przedział cenowy, a potem przeanalizuje nasz profil (także historię poszukiwań, może polubione strony innych firm) i podeśle spersonalizowaną propozycję, bazując na płci i wieku. Już teraz w komunikatorze Facebooka funkcjonuje bot linii lotniczych KLM, który wysyła informacje o locie, potwierdzenia rezerwacji czy karty pokładowe.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • sp
    30.05.2016 10:18
    Rozum, jest przymiotem duszy, dlatego rzeczywiście potrafimy dotrzeć do sensu rzeczy. Maszyna jest i pozostanie tylko automatem, choćby nie wiem ile struktur i danych w nią władować.
  • MarcinGąbka
    30.05.2016 10:19
    Jak dla mnie, najprawdopodobniejszym efektem takich zabaw w Boga może byc to, co stało się w filmie "Ex-machine". Maszyna może się uczyś, bo ma sztuczną inteligencje, ale nigdy nie będzie miała duszy, a to dobrze nie wróży. Może wizja walki z maszynami, jak w filmach "Terminator", albo "9", nie jest wcale tak nieprawdopodobna?
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.